Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur szydełkowy. Pokaż wszystkie posty

23 listopada 2020

dzyń dzyń - dzwoneczek

To już prawie dwa lata minęły kiedy zrobiłam pierwszy dzwoneczek przy udziale szydełka i koralików. Kasia rzuciła mi wyzwanie - nowy dzwoneczek dla jej mamy, pod choinkę. Czekała cierpliwie, no i jest - troszkę mniejszy od pierwowzoru za to wyszydełkowany od początku do końca, bez szycia. 

Składa się z koralików w trzech kolorach - opaque lustered white, pfg starlight oraz pfg caribbean blue. Mroźne a zarazem szlachetne połączenie. Wzór narysowałam samodzielnie, znaleźć go można o TU. Tak wygląda od dołu i od góry:


 

Najbardziej zadowolona jestem z tego, że umiem elegancko rozszerzać i zwężać szydełkując, patrząc na moje początkowe bombki zrobiłam postęp:) 



Niedługo grudzień a w nim... spodziewacie się czegoś? Szykujecie prezenty? Pieczecie?

10 maja 2020

pepitka - naszyjnik który długo czekał na swoją kolej

Motyw pepitki jest wiecznie modny. Wraca niemal co sezon w różnych odsłonach - ciekawie na jej temat napisane jest na blogu CiuChoSza, zachęcam do zgłębienia tematu. Wiedzieliście że to wzór mający swe korzenie już w III wieku? 



Ja wymarzyłam sobie naszyjnik w pepitkę pięć lat temu. Żaden wzór z ogólnie dostępnych nie spełniał moich wymagań, więc rysowałam... rysowałam i rysowałam, aż znalazłam optymalny, doskonale zazębiający się wzór. Okazało się, że troszkę popłynęłam i wzór jest na aż 28 koralików w rzędzie. Ale to mnie nie zniechęciło. Nawlekanie sekwencji 65 koralików, mnie nie zniechęciło. Dopiero odpadłam na szydełkowaniu. Wówczas, pięć lat temu, szydełkowałam za ciasno, sznur nie chciał współpracować. Teraz sprułam nieudany początek. I jest!



Zapięcie na mocny nap skryłam pod czarną opaską z koralików.



Zdrobniale nazywam go chomątem, ale uwierzcie jest lekki, elastyczny i zdecydowanie przyciąga spojrzenia:) Wyszydełkowałam go z koralików 11/0 opaque jet oraz opaque lustered white, nie mam pojęcia już z jakiej ilości. Pasuje mi?



Wróciłam do tego projektu po latach, brakowało mi czegoś co zajęcia rąk przy świetnym serialu (tak, jestem nieanonimową serialoholiczką) jakim jest Ozark. Polecam, chociaż 2 sezon nieco się dłuży:)

5 czerwca 2018

tulipany szydełkowo-koralikowe - wzór w Beading Polska

Jajka wielkanocne już były, na bombki jeszcze czas... musiałam coś wymyślić aby dalej rozwijać pasję do szydełkowania koralikami również latem! Wybór padł na tulipany! Które trafiły na OKŁADKĘ!


Główki są wyszydełkowane z koralików 11/0 opaque frosted pepper red oraz cherry red, ceylon frosted peach cobbler, ceylon frosted banana cream i opaque frosted sour apple. Szukałam efektu papuzich tulipanów, gdyż takie lubię najbardziej. 


Bardzo chciałam się podzielić wzorem ze światem, więc kurs na wykonanie tulipana trafił do Beading Polska. Mam nadzieję, że podejmiecie wyzwanie na nigdy nieprzekwitające ozdoby!



Wpadłam na pomysł by zrobić zdjęcie w stylu "martwa natura":) To pierwsze moje podejście do tego tematu, ale wyszło chyba całkiem nieźle!


Nowy numer Beading Polska warto nabyć również dlatego, że przygotowałam w nim ściągę po rodzajach dwudziurkowych koralików! Czy zdajecie sobie sprawę że jest ich już prawie 60?! Sama byłam w szoku:)

27 października 2017

bombki szydełkowo-koralikowe - śnieżynki

Przygotowania do świąt w tym roku rozpoczęłam we wrześniu, za sprawą wyzwania jakie podjęła razem ze mną Sylwia. Zmotywowałyśmy się do rozgryzienia jak są zrobione piękne bombki koralikowych koleżanek zza wschodniej granicy. Oto moje efekty:


Przyznam, nie ma łatwo! +/- dwie godziny trzeba poświęcić na nawlekanie wzoru, a następnie z matematyczną dokładnością pilnować wzoru, rozszerzeń i zwężeń. Ale warto spędzić nieco czasu z taką wersją ukośnika:) Każda bomba ma ponad 4 cm średnicy, a jej wnętrze stanowi piłeczka do ping-ponga!

Teraz krótko o każdym ze wzorów, pewnie do gwiazdki pokażę ich jeszcze kilka bombkowych wersji, a przynajmniej taki mam zamiar.

Śnieżynki numer 1. Wzór od którego wszystko się zaczęło. Na nim zrobiony jest rosyjskojęzyczny kurs dostępny o TU. Wzór można pobrać STĄD, autorstwa livmiron.
Biała bombka wykonana jest na nici Ariadna Talia 30, z koralików 11/0 frosted opaque white oraz ceylon snowflake (śnieżynki są bardzo subtelne). Czerwona to 11/0 opaque cherry i frosted opaque white.


Śnieżynki numer 2. Wzór można pobrać STĄD, autorka ta sama co powyżej. Użyłam koralików 11/0 opaque white i opaque cherry. Nieco za mocno ściskałam na górze, stąd wyszły mi kanty, ale i tak jestem z niej zadowolona.


Śnieżynki numer 3. Wzór można pobrać STĄD. Wykorzystałam koraliki 11/0 opaque white i opaque cherry. Z tej jestem bardzo dumna:)

To co, podejmiesz bombowe wyzwanie? 

Więcej o bombkach na moim blogu z poradami. 


15 kwietnia 2014

po kaszubskim wojażu i słówko o MATUBO

W miniony weekend odwiedziłam krainę zaczarowanych lampworków! Joanna ugościła w swojej pracowni craftladies, gdzie w brud było koralików szklanych - i ręcznie robionych i takich maszynowych:) Było niesamowicie - kto zawahał się nie nie przybył, proszę żałować!
Oto moje skarby:
 - przepiękne prezenty od Asi:
- moje własne krzywulce, praca z płynnym szkłem to nie lada wyzwanie!
 - prawdziwe kaboszony bursztynu, w formie idealnej do geometry, od Plastusi!
Jestem pełna pomysłów:) Pomysły niesie również nowy rodzaj koralików, który bardzo niedawno (uściślając - dzisiaj) zawitał do Kadoro. Mianowicie mowa o MATUBO. Powstają w technologi szkła prasowanego, co w rezultacie daje idealnie równiutkie koraliki! Są identyczne, żadnych krzywych koralików. Jestem zachwycona jakością i apeluję o mniejszy rozmiar. Narazie się dostępne tylko 7/0 (czyli spore!). Oto drobne porównanie sznurów szydełkowych w kolorze hematytowym:
A już jutro, kolejne jajo!

9 kwietnia 2014

błyszczące rozmaitości

Kilka drobiazgów, długo już czekają, wiec opublikuję je zbiorczo:) Same błyskotki!
Naszyjnik będący powtórką projektu sprzed półtora roku. Dodałam do bazowych kolorów (tj. frosted opaque pastel mudbrick, matte-color dark copper, nickel oraz pf galvanized saffron) nieco bronze oraz miyuki duracoat galvanized lt copper.
Kolczyki kuleczki w spiralny deseń. Z silverlined lt topaz,opaque lustered lt beige i bronze. Z FP gold bronze i wykończeniem w kolorze złota.
Kolejne kolczyki kuleczki, tym razem z superduo. Pięć par, każda na inny dzień:) Z kolorów: matte iris blue, pastel bronze, matte metalic iris purple, opaque red picasso, matte metalic flax.
Gwiazdeczki. Mała nowość bransoletkowa. Wykonana z pastylek z różowej masy perłowej, dwie z nich zaplotłam w TT starlight i 15/0 rose gold w gwiazdeczkę. Zapięcie typu toggle, wykończenie w kolorze
złotym.


I na koniec - jeśli masz chwilkę, zajrzyj na PROJEKT Z KLASĄ i zagłosuj klikając w zielony przycisk! Miałam swój niewielki udział w projekcie 190 więc trzymam kciuki za pozytywny rozwój plebiscytu!

16 marca 2014

pięciobarwny warkocz

Naszyjnik, który wprowadza w dobry nastrój:) Sznury do prezentowanego w tym poście naszyjnika powstały w lipcu. Potem poleżały nieco, aż ostatnio wpadły mi w ręce końcówki metalowe idealnie pasujące na pięć sznurów po 5k w rzędzie. Postanowiłam sznury zapleść. Po przetestowaniu kilku splotów - padło na warkocz.

Wykorzystałam matowe koraliki 11/0 w kolorach: dandelion, sour apple, pine green, turquoise oraz cornflower. Sznury mają raz po raz kilka koralików w kolorze nickel. Zapięcie typu toggle. Jest dosyć ciężki, ale świetnie układa się na szyi.



10 marca 2014

wyzwanie:bransoletka godna Lorelei

Myślałam, że projektowanie dla Kreatywnego Kufra nie będzie wyzwaniem. Myliłam się! Ba, daje mi możliwość realizacji pomysłów, za które pewnie bym się nie zabrała:) A tak, jestem odpowiednio zmotywowana. Tym razem, w Kreatywnym Kufrze pojawiło się wyzwanie mityczne, którego jestem patronką.
http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-tematyczne-mityczne-postacie.html

Lorelei była nimfą wodną-syreną o niebywałej urodzie, która swym urzekającym i zwodniczym śpiewem kierowała nieostrożnych mężczyzn na skały rzeki Ren. Mit o niej inspirował wielu, teraz zainspirował i mnie. Stworzyłam bransoletkę godną nimfy wodnej:)


Bransoletka składa się z bazy szydełkowo-koralikowej oraz nenufara z liśćmi. Nenufar wykonany jet z 15 płatków z opaque lustered white, stworzonych w wariacji ze wzorem na teardrop z Shaped Beadwork Diane Fitzgerald. Centrum to 8mm kryształ rivoli Swarovskiego o barwie sunflower, opleciony 15/0 frosted transparent lt topaz oraz TT trans-rainbow lt topaz. Liście z TT gold-lustered emerald wykonałam wg własnych schematów (dostępnych TU).  Na dużym liściu zasiadła maleńka żabka "portfelowa".


Bazą bransoletki jest rozdwojony sznur koralikowy - tj. zaczyna się od 8k w rzędzie, przechodzi w dwa na 6k w rzędzie. Wykonany jest z 11/0 gold-lustered emerald, we wnętrzu są ukryte dwa druty pamięciowe, a końcówki stanowią poł-kulki w kolorze mosiądzu (9mm). Z łatwością można dopasować ją do nadgarstka.



Zapraszam do udziału w wyzwaniu!

12 października 2013

potrójnie, podwójnie

Pojedyncze sznury chyba wyszły z mody:) Dzisiaj naszyjnik i bransoletka wykonane pod specjalne preferencje.
Naszyjnik ametystowo-wrzosowy, wykonany głównie z trzech sznurów szydełkowo-koralikowych z 11/0 o cieniowanych barwach silverlined frosted: lt amethyst, med amethyst i amethyst. Środkowy ma nieco refleksów od nieregularnie nawlekanych pfg starlight. 
Wykończenie koralikowe, z dodatkiem pfg starlight. Elementy metalowe pozłacane, kwiatuszki jako zawieszki. To trzeci już z serii potrójnych wielofunkcyjnych, poprzednie odcienie to czekolada, szafir i popiel.  Inne sposoby noszenia:


Podwójna, miętowa bransoletka.
Za zadanie miałam utrzymać się w tonacji tej bransoletki , ale zbyt proste wydawało mi się wykonanie dwóch identycznych sznurów. Zatem - kolorystycznie takie same: frosted ceylon celery, bronze i pfg starlight, jednak różne. 
Zapięcie typu toggle, elementy metalowe w kolorze złota. 
Dzisiaj spotykam się z Maranciakami:) Zapomniałabym - na poprzednim spotkaniu poznańskich Maranciaków stworzyliśmy jednodniowy klub Włoczkersów, wspierający akcję fundacji Redemptoris Missio. Efekt? 34 czapki, 13 szalików i 2 pary ciepłych rękawiczek! Pamiątkowa fotka całej góry ciepłych podarków:
A kolia Stardust wciąż się szyje:)

10 września 2013

geometrycznie znów - lustrzany oraz kwadratowy

Powracam do geometrii koralikowanej. Sześcio-ośmioscian w kolejnej odsłonie! Zanim przejdę do opisu, przytoczę sytuację w której narodził się ten projekt. Odwiedzając Tobatkowo, otaczałam kwadratowe lustrzane kryształki koralikami bez większego wyobrażenia co z tego będzie, stawiałam na zwykły sześcian. Bazuję na figurach z Shaped Beadwork Diane Fitzgerald. Nawiązała się dyskusja, na temat oszczędności i koralików, uściślając - czemu tyły robię takie ładne a i tak ich nie będzie widać. Rozwiązanie przyniósł (dosłownie) starszy syn Tobatki, świeżo upieczony 4-klasista, prezentując bryłę sześcio-ośmiościanu z klocków i zaproponował by zamiast trójkątów było pusto, tak by było widać wnętrze bryły. Onieśmielona wiedzą i pomysłem przystałam na wyzwanie.
Oto bryła składająca się jedynie z 6 oplecionych kwadratowych szklanych kaboszonów, polączonych wierzchołkami. Niestety tak poszalałam przy ozdabianiu formy, że pustych przestrzeni prawie nie widać. Wykonany z nickel (15/0 i TT) oraz silverlined crystal (15/0 i triangle 1,5mm), w środku pusty, a zawieszony na metalowej krawatce i dłuuugim łańcuszku. Zbliżenia:

Trudno mi sfotografować takie formy, chyba muszę pójść w stronę ruchomych obrazów;)

Kwadratowym zaś nazwałam naszyjnik, który powstawał dość długo... Sznur pamięta Wielkanoc, kaboszon czasy jeszcze wcześniejsze... Właściwie były dwa kaboszony, kwadratowe, fasetowane jadeity w pięknym granatowym kolorze. Po pierwszym podejściu do oprawy oddałam jeden Izziland, oczekując że zrobi z niego lepszy użytek:) Poszukajcie go w tym naszyjniku.
Mój naszyjnik wykonany jest z koralików koloru antique bronze (TT,11/0 i 15/0) oraz transparent frosted cobalt (11/0). Wisior zawieszony poprzez herringbonową krawatkę na 50cm sznurze w romby. Końcówki wyplecione również herringbonem by wszystko ze sobą wspołgrało, zapiecie w kolorze mosiądzu.
Przodem:
 I tyłem:
Naszyjniki powstały bez użycia nawet kropli kleju! Niebawem natomiast będzie coś... kolczastego:) Pamiętajcie o konkursie!


4 czerwca 2013

krywulka iris blue i kobaltowe kolczyki

Może to nie do końca krywulka, ale efekt podobny. Kolejny naszyjnik z cyklu "czym by tu urozmaicić sznur szydełkowo-koralikowy". Tym razem postawiłam na sznur z opaque jet oraz mieszanki metallic iris rainbow, nebula oraz cosmos. W sekwencję sznura dodane są pojedynczo superduo iris blue. A następnie uszyłam resztę koronki z superduo i opaque jet. Wzór improwizowany, acz z założenia miały wyjść moje ulubione superduowe kłosy.


Wykończenie stanowią koralikowe końcówki oraz elementy posrebrzane - karabińczyk i kilka ogniwek do regulacji obwodu. Wieńczy maleńki kryształek fp 6mm w kolorze iris blue. Naszyjnik genialnie układa się na dekolcie! Planuję kolejny w innej kolorystce, ponieważ ten eksperyment uważam za niezwykle udany.



Zmieniając temat - kobaltowe kolczyki. Wykonane na ażurowej, rzeźbionej metalowej bazie w kolorze mosiądzu, gdzie centralny element stanowi opleciony koralikami 15/0 silverlined cobal. Smaczku dodają wklejone przeze mnie cyrkonie w tym samym kolorze oraz drobne metalowe łańcuszki. W sam raz na lato:)



Cieszę się, że tak licznie zapisujecie się na Candy! Kto jeszcze się nie zapisał - zapraszam!