Kolczasta kula wykonana jest z 12 elementów (stanowi dwunastościan foremny) wyplecionych z TT aluminium, nickel i opaque jet oraz 15/0 nickel. Wnętrze kuli jest puste.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolce. Pokaż wszystkie posty
19 lutego 2014
kolczasty twór
Zadziorny, zaczepny i kolczasty:) Mój najnowszy naszyjnik! Kolejna kula mocy, natchnięta koralikową geometrią (podstawowy element wykonany w oparciu o Shaped Beadwork Diane Fitzgerald) oraz linią Maces (szczególnie tą) Laury McCabe. Co prawda nie mam dostępu do stożków z kamieni, ale szklane czarne spike'i doskonale je zastąpiły!
Twór został zawieszony na metalowym ażurowym łańcuszku, z ozdobną krawatką. Kula miała swoją premierę na sobotnim wrocławskim spotkaniu craftowym - kto był - ten wie:)
3 stycznia 2013
naszyjnik z pazurem
Odkąd opublikowałam indiańskie bransoletki chodził za mną naszyjnik w podobnym stylu, tylko czasu nie było:) Tak też wczoraj zasiadłam, wzór umyśliłam i wyszydełkowałam!
Oto drapieżnik - naszyjnik z pazurem. Powstał z toho 11/0 frosted jet oraz antique bronze w zmiennej sekwencji (cała dostępna na podstronie z wzorami).
35 mm kolce są metalowe (jakoś nie mogłam zaufać akrylowym), zapięcie typu toggle oraz koralikowe, plecione końcówki. Naszyjnik ma szanse zostać ze mną na wieczność.
Jeszcze pokażę bransoletkę, ku przestrodze raczej.
Na pozór - nic jej nie dolega, jednakże skusiłam się na zastosowanie niepokrytych powłoką permanent finish koralików (tj. pink lilac) pośród 3 kolorów pfg - dark bronze, fairy wings i mauve. I te pink lilac się wytarły. Po kilku dniach, to tez uważajcie! Na zdjęciu to widać!
Oto drapieżnik - naszyjnik z pazurem. Powstał z toho 11/0 frosted jet oraz antique bronze w zmiennej sekwencji (cała dostępna na podstronie z wzorami).
35 mm kolce są metalowe (jakoś nie mogłam zaufać akrylowym), zapięcie typu toggle oraz koralikowe, plecione końcówki. Naszyjnik ma szanse zostać ze mną na wieczność.
Jeszcze pokażę bransoletkę, ku przestrodze raczej.
Na pozór - nic jej nie dolega, jednakże skusiłam się na zastosowanie niepokrytych powłoką permanent finish koralików (tj. pink lilac) pośród 3 kolorów pfg - dark bronze, fairy wings i mauve. I te pink lilac się wytarły. Po kilku dniach, to tez uważajcie! Na zdjęciu to widać!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





