Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pinch beads. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pinch beads. Pokaż wszystkie posty

16 czerwca 2014

kula niezapominajek

Lubię testować nowe koraliki. A jeszcze bardziej lubię geometryczne formy, w tym oczywiście wielościenne kule mocy! Gdy zobaczyłam kurs Spirala na Zuzana Beaded Bead, która to bryła jest dwunastościanem foremnym, nie opierałam się długo:) Rozłożyłam posiadane pinch beads i postawiłam na niezapominajki!

Wykorzystałam kolory milky aquamarine i green emerald z pinch beads, 3mm FP green emerald, 11/0 opaque lustered dark beige, szpilkę stopują o-beads w kolorze emerald. Wnętrze stanowi półprzejrzysta plastikowa kula 20mm. Do kompletu powstały kolczyki:
A komplet musiał być, gdyż niezapominajki trafiły do Tobatki, która tylko komplety "uznaje":)

Nie wiem, czy kula wpisuje się w pojęcie "na okragło", które jest hasłem wyzwania Szuflady, ale spróbuję sił, kolory się zgadzają:)

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2014/06/otworz-szuflade-czerwiec-na-okraglo.html

I na koniec - zapraszam na kolejne spotkanie craftowe w Poznaniu. Szczegóły albo na forum albo na FB.

2 czerwca 2014

srebrzysta czerń oraz pamiątki z podróży

Połączenie srebra i czerni kilkakrotnie zawitało na "tapecie" ostatnio:) Zatem oto efekty:
Srebrne kwiaty - klipsy do butów z większych Rose Petals. Wykorzystałam Rose Petals Silver 14x13mm, 11/0 nickel oraz FP 4mm matte jet.


Kokardki. Kolczyki z superduo jet, 15/0 pfg aluminium i 3mm FP jet. Inspirowane pracą Kasi, acz zmodyfikowane.


Sznur z pinch beads. Wykonany z 25g pinch beads w kolorze chrome 1/2 coated jet, ale je poodwracałam na stronę z kolorem chrome. Jest to sznur szydełkowo-koralikowy na 4k w rzędzie.

Wklejony w ozdobne końcówki (średnica otworu ok. 8-9mm), zapięcie typu toggle. Ma ciekawą strukturę i szydełkuje się go ultraszybko:)


Maj okazał się idealnym miesiącem na wyjazd, wraz z moim Miłym, do zagranicznego Caboniowa. Zwiedziliśmy niemało (craftshop oczywiście też!), zachwycaliśmy się widokami (różaneczniki i rododendrony w fazie pełnego rozkwitu), liznęliśmy mentalności i kuchni. Nie obyło się bez twórczych wieczorów, ale rezultat ujawnię po 13 czerwca:) Od gospodarzy otrzymałam wspaniałe skarby. Między innymi, zapierającą dech w piersiach książkę:

Zbliżenie na tytuł:
A oto treść:

Zostało mi jeszcze kilka stron do "zapisania" :)

Drugą niespodzianką była torebka. Poza ślicznym haftem uwagę przykuwają rączki! Szydełkowo-koralikowe!
Po urlopie jestem naładowana energią! A po sobotnim spotkaniu poznańskich craftladies to już na maxa! Jednakże... bardziej niż do koralików aktualnie ciągnie mnie do frywolitki.