Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

29 września 2023

craftowy Chromiec

Tydzień temu spotkałam się w niesamowitym craftowym gronie w przepięknych górskich okolicznościach przyrody w Chromcu. Zorganizowałam nieduże spotkanie połączone z wspólnym pichceniem sushi i pizzy, wyplataniem bransoletek na krośnie oraz z warsztatami z mozaiki. Było cudnie!

fot. Tobatka

Podczas zajęć w Izery Gallery u przesympatycznej p. Marleny spróbowaliśmy sił z mozaiką ceramiczną. Oj, to nie było łatwe! Jednak mamy silne poczucie symetrii! Spasowanie nieregularnych puzzli w wymyślony projekt to było wyzwanie! Zrobiłam rudobiałego kota. Ładny?

Bransoletki na krośnie zrobiłyśmy wszystkie według tego samego wzoru, wymyślonego przez Agnieszkę Nami. Niby wzór ten sam, a każda bransoletka inna, każda w swoich kolorach!

fot.Tobatka

Moja to nocne, kolorowe rozgwieżdżone niebo i czarne sylwetki gór. Użyłam koralików miyuki DB2138, DB1379, DB2359, DB2130, DB2133, DB2127, DB0655, DB0252, DB0310. Plotłam na połyskującej szmaragdowej nici od Agi. Udało mi się zrobić jeszcze jedną bransoletkę, ale nie mam zdjęcia, gdyż szyłam ja dla gospodyni naszego domku - a prywatnie koleżanki z pracy - Honoraty.

 
 
Dla dziewczyn na pamiątkę wyszydełkowałam malutkie dynie (igielniczki) i podarowałam tak samo malutkie słoiczki pełne lata - dżemu z działkowych malin.
 

Dziękuję wam za weekend pełny uśmiechów i rozmów na każdy temat. Tego było mi trzeba żeby naładować baterie! Nie ma jak z przytupem wejść w jesień! Już niebawem (mam nadzieję że szybko skończę) pokażę jesienne koralikowe grzybki:)

2 czerwca 2021

zakręcone muszle - wersja biała

Moja przyszła sąsiadka z góry zamarzyła o zakręconej muszli w kolorze białym. Zabrałam to wyzwanie na spotkanie pod stolicą w niewielkim a zacnym, craftowym gronie:) Tęskno do spotkań i gwaru z przeszłości. Liczę że to już niebawem powróci! 


Duża spiralna muszla jest prawie z całego motka 450g, mini amonit z reszty. Wzory znajdziecie w poprzednim poście. 

 


Ponoć muszelki mają tworzyć boho kompozycję z miską truskawek na balkonie, nie mogę się doczekać żeby to zobaczyć na żywo, tymczasem wykorzystałam wyposażoną już w marynistyczne motywy łazienkę Kasi, właścicielki BazaruDekoracji. 


Biała włoczka niewiele wybacza, wiec muszle przeszły pozytywnie test wirowania w pralce:) Ot taki przerywnik między koralikami, nieustannie zaskakującą mnie działką a planowaniem przeprowadzki o trzy ulice dalej:)

27 maja 2021

zakręcone muszle

Zupełnie odmiennie - nie będzie grama koralików:) Zaskoczyłam rodzicielkę (tak, to prezent na Dzień Matki) szydełkowymi muszlami w dwóch odcieniach pudrowego różu.

Zużyłam na nie niecałe dwa motki tekstylnej włoczki z TEDI, początkowo chciałam zrobić tylko jedną muszlę ze wzoru podesłanego przez mamę, ale jak już zostało mi troszkę włoczki...i wiecie jak jest, nie mogłam się oprzeć innym wzorom i skoczyłam po drugi motek. 

Chronologicznie pierwsza - lewa górna czyli spiral sea shell. Bazowałam na filmiku Sumi z kanału CrochetWithSumi. Żałuję, że nie jest większa - ale i tak to druga co do wielkości muszla w tym kwartecie. 

Prawa górna - amonit. Coś źle zrozumiałam w tym wzorze (też od Sumi) i wyszedł bardziej jak koszyk, co zmieniło przeznaczenie muszli i może właśnie być osłonką na kwiatka lub miseczką na szpargały np. klucze czy cukieraski.

Lewa dolna - spider sea shell, kolejny wzór od Sumi (ma na kanale mnóstwo muszelek). Super szybki, bardzo efektowny nawet bez wypustek:)

Prawa dolna - ślimaczek ze wzoru od PaulPaul (ang wersja na Raverly). Tutaj zaskoczyła mnie prostota wzoru, mianowicie szydełkuje się długaśny trójkąt, a potem go zszywa oczkami ścisłymi i... jest. Muszelka:) 

Wyzwaniem dla mnie było zrobić mięczakom odpowiednie zdjęcia, wymarzyłam sobie jakąś aranżację i odważyłam się wykorzystać mały loftowy regalik do ziszczenia koncepcji. Oto efekty:




Jak wam się podobają? Podobało mi się szydełkowanie, może to nie koniec tej przygody?

28 listopada 2019

trzy bombeczki czyli co robilismy na Warsztatach Twórczo Zakręconych cz.3

Mimo, że od Warsztatów Twórczo Zakręconych mineły już prawie dwa miesiące to jak widach dotychczas nie znalazłam czasu na napisanie wszystkiego:) W Ustroniu prowadziłam zajęcia z szydełkowania bombeczek, te warsztaty to jest trudne wyzwanie.

Oto moje pokazowe bombeczki, wykonane wg. najprostszego, ale wciąż bardzo wdzięcznego wzoru. Użyłam koralików opaque frosted white, cherry i shamrock.


A to kolaże z zajęć!



Do zobaczenia na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych! Nie będę wystawcą, ale też nie do końca gościem:)

27 października 2018

mini bombki szydełkowo-koralikowe

Na potrzeby zajęć w tegorocznej edycji Twórczo Zakręconych w Ustroniu opracowałam bombowy kurs... Okey, bombkowy kurs, na wersję mini! Bombeczki mają wewnątrz 2 cm kule, średnica gotowej bombeczki to około 2,5 cm.


Prawda, że słodkie? Czas wykonania bombki to około 3 godziny, wliczając nawlekanie wzoru oraz proces szydełkowania. Wzory widoczne na zdjęciach udostępniam wraz z innymi wzorami na bombki, które przetestowałam w ubiegłym roku - o TU.


Do wykonania moich maluszków użyłam koralików 11/0 opaque cherry red, frosted pepper red, opaque white, frosted opaque white, frosted opaque shamrock i frosted navy blue. Szydełkowałam na talii 30 w kolorze białym. Kuleczki wykończone są ażurowymi przekładkami i odrobiną wstążeczki.



Czas rozpocząć szydełkowo-koralikowe szaleństwo? :)

4 stycznia 2018

dzwoneczek szydełkowo-koralikowy

Wiem, wiem... święta już za nami, a ja wciąż w temacie ozdób świątecznych. W listopadzie udziegrałam koralikowy dzwonek, ale za nic nie mogłam się zmotywować by go zszyć - tutaj górę i dół szydełkuje się osobno. Wyszedł nieco koślawy, cóż praktyka czyni mistrza:)

Wykonany z 11/0 opaque white i opaque cherry. Wzór własny, dostępny w dwóch częściach - na GÓRĘ i DÓŁ. Szydełkuje się tak samo jak bombkę, tylko rozszerza w innych miejscach. Kto zmierzył się już z formą kulistą, da radę:)


Wnętrze stanowi dzwonek styropianowy, troszkę przycięty i wymodelowany na pasujący do środka.  Na spodzie umocowałam malutki metalowy dzwoneczek, w końcu musi dzwonić:)


Jest całkiem spory, idealnie się nadaję na ozdobę okna, drzwi czy choinki.
Obiecuję, jeszcze będzie tylko jeden post o bombkach:)

11 czerwca 2016

kolczyki z brick stitch - zapowiedź warsztatów

Niebawem kończą się zapisy na zajęcia podczas III Festiwalu Twórczo Zakręconych w Krasnymstawie. Na moje kursy miejsca szybko się rozeszły:) Jestem w trakcie przygotowywania zestawów dla uczestniczek warsztatów, sprawdzam też czy zakupione półfabrykaty spełniają swoją rolę. Oto efekty kontroli:

Szmaragdowe koła - kolczyki na metalowej bazie, wykonane z 11/0 silverlined frosted emerald, MD metallic bronze, 15/0 silverlined emerald i gold lined crystal rainbow. Lekkie i efektowne.


Ażurowe krople. Wykorzystałam koraliki miyuki square 1,8 mm frosted jet i 11/0 takumi bronze antique gold, aby opleśc baze w kształcie kropli.

Jako, że nie umiem lutować (a nawet nie mam zielonego pojęcia czy takie metalowe elementy zlutować by się dało to zszyłam te dwa elementy ze sobą za pomocą żyłki:
Warto było! Podoba mi się efekt koralików-sześcianów. Miyuki są zdecydowanie lepiej wykonane niż kosteczki od Toho. Bigle z mosiądzu doskonale wieńczą całość.

http://modna.pl/przedmiot/118041_A%C5%BCurowe+krople

I wiadomości z ostatniej chwili - dzisiaj w Poznaniu świętujemy Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania. Z tej okazji spotykamy się na zielonej trawce przez Operą, dziergając między innymi żółte kwiatki dla kawiarni Dobra. Udało mi się zrobić kilka kwiatuszków już wcześniej:

Do zobaczenia!

21 października 2015

szydełka z rączką - testowanie z Galpast'em

Miesiąc temu, jak wróciłam z Woziwody, czekała na mnie niespodzianka od firmy Galplast. W przesyłce otrzymałam dwa szydełka oraz kilka fiolek z koralikami. Niezwłocznie rozpoczęłam testy:)



Początkowo trudno mi było się przestawić na szydełka z rączką, dotychczas używałam jedynie metalowych lub aluminiowych szydełek (Tulip, Pony), ale potem pokochałam je bezgranicznie!


Pierwsze szydełko do testów - Clover z wyprofilowaną rączką. Kolorystycznie nie zachwyca tak jak Amour, ale jest bardzo wygodne. Brązowa elipsa umieszczona w rączce to szczegół, który dba o opuszek mojego kciuka - po szydełkowaniu Tulipem często miałam odciski lub zdartą skórę od szorstkiego napisu.



Kolejną zaletą jest to, że można nim szydełkować dużo dłużej, unikając zmęczenia nadgarstków, aniżeli Tulipem. Brązowy Clover jest moim numerem jeden wśród szydełek:)


Drugie szydełko - Amour również od Clover'a urzeka kolorem (ułatwia odnalezienie w przepastnej torebce). Do mnie trafiło drobne szydełko w rozmiarze 0,60 mm, które idealnie sprawdziło się w szydełkowaniu ciasnego ukośnika. Wyprofilowana rączka z dającego wrażenie ciepła tworzywa zdecydowanie pozwala na dłuższe szydełkowanie niż w przypadku "zwykłych" szydełek. Ten model ma jednak drobną wadę, wypukły napis Clover na zakończeniu rączki. Napis ten mnie irytował podczas pracy, więc prędzej czy później zostanie spiłowany.


Testowanie uznaję za bardzo udane, mimo że wcześniej uważałam szydełka z rączką za zbytek, tak teraz nie wyobrażam sobie bez nich pracy. Czy Wy też macie podobne doświadczenia?

O te szydełka z rączką możecie pytać w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach (np. tu czy tu) - warto je mieć! Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w testowaniu:)

4 kwietnia 2015

ocieplacze na wielkanocne jajka

Jajkoskrywacze:) Doskonale mieszczą jedną kinder niespodziankę (która się nie stłucze przy kontakcie z podłogą) lub kilka mniejszych smakołyków. Mogą się tez okazać.... jajkoportfelem:) Na pomysł kolorowych jaj rozpinanych zamkiem błyskawicznym wpadłam na raverly. Swoje jajka wykonałam wg tego wzoru, oczywiście odpowiednio rozdzielając na połówki.



Wykorzystałam kolorowe włoczki - Alize extra folklorik batik (4893 i 4859) oraz Schachenmayr bravo color 90. Polówki łączyłam kolorowymi, plastikowymi suwakami.
Już myślałam, że w tym roku nie będzie jajek na blogu, a jednak się zmobilizowałam:)



Życzę radosnych i ciepłych Świąt Wielkanocnych!

12 sierpnia 2011

duet egzotyczny


Do tercetu
trzeba by wisiorka;) A tak - naszło mnie na bransoletkę do kompletu z kolczykami-wachlarzami. Już je prezentowałam, ale zrobiłam lepsze zdjęcia:



Bransoletka
powstała podczas spotkania w ASP z Janem Nowickim i Andrzejem Grabowskim. Wykonana jest, podobnie jak kolczyki z toho silver-lined frosted peridot 11/0 i 8/0, żółtych srebrzonych/matowych koralików euroclassu oraz żołciutkich magatam.





Tak wyglądają razem:



Biorę udział w konkursie bransoletkowym pasartu na fejsie - jeśli podoba się tobie moja praca, kliknij lubię to pod zdjęciem. Pamiętaj, że by polubić moje zdjęcie, musisz uprzednio polubić profil pasartu.



Kliknijcie w baner przenosi do zdjęcia bransoletki - dziękuję za każdego lajka! OGROMNIE!

20 maja 2011

morskie obrączki

Zapytałam niedawno siebie - czy uda się zrobić węża z najmniejszych koralików toho? Rozmiar 15/0 wydaje się tak mały, jak ziarenka piasku. Nie było to najłatwiejsze zdanie (zwłaszcza nawlekanie) ale - udało sie! Zdaję sobie sprawę, że tak drobnymi koralikami nie skryję do końca nitki, jednakże nie jest to tak mocno rzucające się w oczy - prawda? A zatem - węże szydełkowe z 1,5mm wysrebrzanych toho w kolorze zmrozonej morskiej zieleni, wklejone do przekładek modułowych typu pandora i zawieszone na uroczych, posrebrzanych biglach z cyrkonią. Idealne na lato:)




Zrobiłam też inne szydełkowe kolczyki. Dla koleżanki z roku - porzuciła mi koraliki w kolorze matowego złota oraz benzynkowe na takie własnie kolczyki. Koraliki nie grzeszyły równoscią, aczkolwiek nie wygladają zle. Wzór wyszedł troche przypadkowo - sekwencja na 6 to 6a 1b 2a 1b.Węze nałożone na bazy 5cm zakończone obustronnie przekładkami. Myślę, że takie wykończenie jest najlepsze i już bede się go trzymać.




To potwierdzone - bedę w czerwcu prowadziła warsztaty koralikowego wyplatania w Szamotułach, w Cafe Marzenie - ależ się ciesze, a z drugiej strony... stresik mam!

19 lutego 2011

serduszko dla wilka

Na forum Craftladies.org pewien czas temu padła propozycja wymianki walentynkowej pt. Rozważna i romantyczna. Może pechowo, może na szczecie - trafiłam na jedynego zapisanego na wymiankę meżczyznę - Lupusa z Niebieskich migdałow. Już zapisując się myslałam nad realizacją szydełkowej poduchy z "Crochet today" z lutego 2010. Jednak, nie było łatwo. Odszukałam pokrewną gruboscia i długoscią włoczkę - padło na Puchatkę. Jakoś tak zrobione serce wydawało mi się małe, wieć dołożyłam kilka rządków, a co za tym idzie... zabrakło mi włoczki. Pobiegłam niemal z predkoscią swiatła do pasmanterii w której kupilam wczesniej - kolor wyszedł, w okolicznych tez. Uratowala mnie Fastryga, gdzie dostałam ze sporym rabatem ostatni, mocno przykurzony kłebek z witryny sklepowej, a termin gonił - nie miałam chwili nawet zmierzyc poduchy, ale jest całkiem spora. Dla smaku dodałam dwa serduszka na guzikach, by dowolne odpinac i przypinac.


Doszły mnie
słuchy, że w mężobójczej walce Klaudynka odebrała poduszkę Lupusowi i spiąc na niej ma kolorowe sny:) Cieszy mnie również, że nikt nie rozpracował, że to ja zrobiłam taki prezent, jak również ze podejrzewano o nią moją mistrzynie - Tobatkę.

Czas wolny
mi się konczy, od poniedziałku nowy semestr. Przyynam, że w sesji miałam duzo wiecej motywacji i czasu do crafcenia anizeli po niej - dziwna korelacja...

14 stycznia 2011

czapki pierworodne

Mowiłam, że nie lubię się z szydełkiem. Teraz potrafię sprecyzować. Nie lubię się z zimnym szydełkiem, metalowym. Teflonowe i plastikowe są takie przyjemne! Zdarzyło mi się wyczarować dwie czapki. Prosty wzór , niewiele zmodyfikowałam go przy końcu.
Turkusowo-brazowa powstała na specjalne życzenie Hanny, wspołtowarzyszki na froncie edukacji ,która sama wybrała nawet wzór! Dla urozmaicenia dodałam pompon i dwa kwiatki - na guziku - pozwoli to na dowolne komponowanie elementów:)

Brązowo-biała natomiast była życzeniem innej Hanny - mojej siostrzenicy. Życzenie to powstało w wyniku zaproponowania jej przymiarki czapki pierwszej. Z miejsca chciała taką samą;) Z tym, że taka sama to to ona nie jest, inne paski, ciut dłuższa i troche węższa.
Obie z Kotka na szydełku 5 i 6.


Chcialam
też gorąco podziękować za wspolne granie dla WOSP. Serduszkowy komplecik poszedł za 73 złote! Nie spodziewałam się tak duzej sumy! Jeszcze raz - dziekuje:)

19 grudnia 2010

róża jakby betlejemska

Na poczatku grudnia wpadłam w posiadanie ksiązki o kwiatach na szydełko i druty. Niestety wymarzona szydełkowa poinsettia okazała się być na drutach, to też w czelusciach internetu znalazłam ten wzór i gdzies miedzy spóżnionymi pociagami a odwołanymi wykładami wydziubałam wszystkie elementy. Nie wyglada jak zywa... ale jakbym chciała zywą to by nie powstała;)



Moze nie szydełkuję wiele, ale założyłam sobie konto na ravelry - swietny portal z mnóstwem wzorow!

O, w tym
roku wysypu aniołkowych kolczyków nie było, ale dwie pary, dla małych sąsiadek powstały:


Przedswiąteczne przygotowania wrą. Nie dajmy się zwariowac!