Pokazywanie postów oznaczonych etykietą half tila. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą half tila. Pokaż wszystkie posty

23 sierpnia 2020

half nexus - bransoletka w iksy

Myślałam, że rozpakowanie moich craftowych kartonów po przeprowadzce potrwa zdecydowanie dłużej, ale już na trzeci dzień pobiegłam po małą szafeczkę i poukładałam w niej najbardziej potrzebne koralikowe zasoby:) Na pierwszy ogień na warsztacie poszła bransoletka Half Nexus z youtube Orchid and Opal Jewelry & Beads. Na początku bałam się, że mi zabraknie materiałów, ale najwyraźniej waga koralików jest podana troszkę na wyrost:) Oto błyszczący efekt:

Wybrałam srebrno-czarna kolorystykę. Użyłam 3mm bugle nickel, czarne half tila od miyuki, 15/0 i 11/0 toho opaque jet oraz 2mm fire polish opaque jet. Te ostatnie to moja modyfikacja we wzorze, żeby bransoletka się jeszcze bardziej migotała! 

 

Dla mnie bomba, nie za szeroka, lekka i to projekt na jeden wieczór. W Kadoro dopasowałam śliczne zapięcie szufladkowe ze stali:

 

Dzisiaj pozdrawiam Was z wieży Anny von Hochberg ze Szczawna-Zdroju:) 

4 maja 2017

pamiątka z urlopu - naszyjnik w moich ulubionych kolorach

Podczas odwiedzin w zagranicznym Cabioniowie podjęłam wyzwanie wykonania naszyjnika wg. projektu Isabelli Lam z Creative Beading vol.11. Wzór znajduje się na okładce. 



Moja wersja oczywiście jest w mniej "żywych" barwach:) Naszyjnik szyło się szybko i przyjemnie, to projekt który poleciłabym nawet początkującym. Koszt materiałów uznałam za względnie wysoki, dlatego nieznacznie zmieniłam składniki.

Do uszycia naszyjnika wykorzystałam: two hole triangle silver, super duo satin metalic black, half tila miyuki opaque frosted jet, 8/0 demi round toho nickel (w oryginale są o-beadsy), 3mm FP matte jet (w oryginale - kryształki bicone), 7/0 matubo silver  (w oryginale - 8/0 toho), 11/0 round toho opaque frosted jet, 15/0 round miyuki silver. Lista materiałów długa, a oto rezultat:


Projekt z założenia miał być plastyczny i dawać możliwość noszenia na trzy sposoby (w wersji wyprostowanej, na lewej lub prawej stronie, a nie tylko skręconej, jak na zdjęciu). Niestety w moim przypadku, szyłam tak ściśle, że naszyjnika nie da się ładnie wyprostować i pozostała mi tylko jedna opcja noszenia. Bardzo mi się podoba skręcony, chociaż się nieco rozczarowałam brakiem alternatyw.

Tubę z koralików wykończyłam, wciągając do wnętrza czarny sznur skręcany. Wieńczą go ozdobne, metalowe końcówki do wklejania i zapięcie typu toggle.


I zbliżenie:


Przeczuwam, że będzie mi często towarzyszył tego lata:)