Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

21 listopada 2014

wariacje brick stich'em - kolejna odsłona

Pochłaniają mnie eksperymenty z ściegiem brick stich. Wczoraj sfinalizowałam dwa projekty oparte o metalowe elementy.

Brosza z różą. W metalowy filigran wkleiłam 18mm kaboszon z żołta różą na białym tle. Całość obramowałam koralikami w rozmiarze 15/0 - lustered opaque white, matte dark copper, metallic bronze uzupełniając o 3mm perły szklane swarovskiego, barwy white. Broszka jest okazała, ale lekka.


Floresy. Długie kolczyki wykonane z metalowych ażurowych kropli nabytych w Koraliankach. Obszyte 11/0 w kolorze metallic cosmos, takumi bronze atq gold i odrobiną 15/0 metallic cosmos. Kolczyki wieńczą sztyfty-kulki.


Daleko mi do tworzenia tak pięknych kaskadowych gronek jak Agnieszka Czerkas czy Marisella, ale przy tym projekcie postanowiłam spróbować. Gronka powstały z szklanych kuleczek w trzech rozmiarach (3, 4 i 6mm) w kolorze iris blue (acz wybierałam te mniej fioletowe). Ukręcanie tylu spiralnych loopów wystawia na test moją cierpliwość!


7 lipca 2014

wyzwanie: koniczyna oraz inne rośliny

Czas na kolejne wyzwanie Kreatywnego Kufra  - Koniczyna. 

http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/07/wyzwanie-motyw-koniczyna.html
Moja koniczynka skromna - pierścionek na gotowej metalowej bazie z 4 sztuk rose petals 8x7 mm green turquoise, FP 3mm silver lined lt teal i odrobiny 15/0 pfg starlight.


Powstała kolejna kwiatowa kula, po niezapominajkowej, wyplotłam taką... bodziszkową:) Kwiaty musiały być w kolorze fioletowym, początkowo nie sądziłam, że w koralikach pinch jest taki kolor, ale Sonia znalazła ametystowe! Szybciutko nabyłam i powstała kula-kwiatula dla niej.
Użyte koraliki to wspomniane pinch beads w kolorze dark amethyst oraz milky apple green. Dodatkowo 3mm FP milky apple green i 11/0 opaque lustered dandelion. Wnętrze stanowi kula plastikowa, a wykończenie wspomagają dwa o-beads silver. Do kompletu kolczyki.


Natomiast kolczyki z różami powstały kilka miesięcy temu. Po dokładnym przyjrzeniu się skończonym plecionkom, znalazłam błąd i od tego czasu nosiłam się z zamiarem poprawienia. Zeszło mi nieco, ale oto są:


Romantyczne kolczyki wykonane z TT, 15/0 i cube 1.5mm nickel, TT opaque lustered cherry, a ich centralny element stanowią rzeżbione kaboszony korala. Zawieszone na sztyftach z maleńkimi różyczkami. Oplot bazujący na pięciokącie (Shaped Beadwork Diane Fitzgerald).


Wczoraj wróciłam z I Festiwalu Twórczo Zakręconych w Krasnymstawie i napiszę krótko - było bosko! Baterie naładowane na maxa - trzeba to spożytkować;)

7 stycznia 2013

rrromantycznie

Chodzi za mną różowy. Osobiście - nie cierpię, chociaż noszę czasem w szaliko-naszyjnikach. Obstawiłam się różowym dookoła i coś czuję, że chwilę potrwa, zanim z niego wyjdę.
Tymczasem - pierwsze różowe kolczyki.


Kryształy swarovskiego w tajemniczej barwie rose oprawiłam w korlaliki toho 15/0 i 11/0 w kolorach gold lustered raspberry, pfg matte orchid i antique bronze. Rivoli oplecione wg mojego schematu. Schemat ten został rówież opublikowany na blogu sklepu pasart.pl i artfan.pl.

Pytacie jak wygląda tył "na żywo" - niemal tak jak przód,
Oraz jakiej wielkości- dla porównania zdjecie na dłoni.

I naszyjnik,
romantyczny, acz nie różowy:) Klasyczne połączenie czerni (frosted jet), czerwieni (frosted pepper red) i srebra (pfg aluminium) w prostej sekwencji - 2a1b2c1b na 6k w rzędzie.

Charakteru dodają trzy żywiczne róże przeplatane czarnymi, matowymi kryształkami FP. Naszyjnik ma 54cm długości i jest asymetryczny. Zapięcie typu toggle oraz plecione końcówki.



Trzeba by coś upleść na Orkiestrę!


5 czerwca 2012

ślubne różyczki

Otrzymałam od p.Ewy zamówienie na bransoletkę ślubną - czuję się niezwykle zaszczycona faktem, że w tak ważny dzień, moja biżuteria zdobiła jej nadgarstek.

Wykonałam, wg. zaleceń, bransoletkę składająca się z 3 sznurów, dodałam także jeden sznur "zapasowy" w innym odcieniu różu, gdyż nie do końca byłam pewna który kolor będzie lepiej współgrał z suknią i innymi dodatkami w pastelach. Zastosowane kolory toho to: lustered opaque white, lustered opaque lt beige oraz opaque lustered pale mauve (A) i ceylon soft pink (B).


Bransoletka ma wklejone na łączniki maleńkie żywiczne różyczki, z tych samych wykonałam kolczyki-sztyfty. Z tym różyczkami miałam ogromne przeboje, raz zaginęła paczka, drugi raz szły tydzień dłużej niż powinny, mało co nie osiwiałam!


Oto dwie wersje (zdjęcia niestety przy różnym świetle):


Trochę
przycichłam w craftowym świecie bo... znalazłam pracę:) W sklepie zoologicznym!

6 stycznia 2012

zimowy naszyjnik z białą różą

Pogoda wiosenna, ale naszyjnik - w chłodnych zimowych barwach. Przedstawiam stworzony na zamówienie p.Szymona naszyjnik.



Centralnym punktem wisiora jest piękna, bardzo delikatna, a zarazem szczegółowa niebieska kamea z białą różą. Oplotłam ją na podobieństwo poprzedniczki stosując głownie koraliki toho 15/0 ale również 11/0 w kolorach: silverlined frosted crystal, silverlined crystal, ceylon snowflake, opaque lustered pale blue. Całość plecionki jest improwizowana.



Kameę zawiesiłam na długim 65 centymetrowym sznurze szydełkowo-koralikowym z toho 11/0 silverlined frosted crystal i wykończyłam malutkim zapieciem typu toggle.


Sprzedany

Mam nadzieję, że przypadnie do gustu zamawiającemu, gdyż kryje się za tym mała historia;) Może kiedyś opowiem, póki co niech naszyjnik zostanie owiany tajemnicą. Swoją drogą - trafił do Inspiracji Kadoro.

16 października 2011

pastelowe szarości

Szarości goszczą w mojej szafie od ponad roku - tym bardziej cieszy, że nie wyszły z mody w tym sezonie;) Dzisiaj - kolejne, zapowiadane, kamee z różami oraz bransoletka z farfalami.



Kamee z pastelowo-różowymi różami na popielatym tle uwięziłam w plecionce z koralików toho w kolorach: 15/0 silverline gray oraz 11/0 silverline milky amethyst. Barwy koralików doskonale współgrają z delikatnymi kameami.



Kolczyki te sprezentowałam siostrze na imieniny - zawieszone na antyalergicznych biglach angielskich.


Niedostępne


Natomiast bransoletkę wyszydełkowałam w ramach eksperymentu z koralikami zwanymi farfalami. Pisałam o już o dwubrzuszkach.



Toho 11/0 w kolorach frosted trans-rainbow black diamond oraz lustered opaque white połączyłam z białymi opalizującymi farfalami w sekwencji 1a1b1a1c1a1b1a1c na 8 koralików w rzędzie. Przyznaję, że nie było łatwo poukładać "kokardki" w równą wstęgę, ale udało się:)





Efekt jest bardzo ciekawy, geometryczny i trójwymiarowy:)

2 lipca 2011

razy dwa pierwszy raz

Szalony tydzień za mną, mam nadzieje, ze niedługo bedę mogła sie pochwalic, co się działo. Cichutko powiem, ze istnieje szansa na warsztaty koralikowe w centrum Poznania;)

Na spotkaniu
craftowym było przecudnie - moze pogoda nie dopisała, acz powstało wiele kwiatuszków i kuleczek, była niezwykła atmosfera do tworzenia! Powtórka napewno - za rok!

Teraz o pierwszosciach. Zrobiłam pierwszą w życiu zakładkę metalową - do gotowej bazy przywiesiłam metalowe kwiatuszki, liscie (ktore przypadkiem dostałam w nadmiarze, do zapięc typu toggle) oraz kryształki swarowskiego - crystal: bicone 6mm oraz 8mm migdaly. Bedzie to prezent urodzinowo-imieninowy dla pani Halinki:)


Druga
pierwszość to pierscionek. Sama takowych nie noszę, gdyż, musze się przyznac, panicznie boję sie ze pierscionka nie zdejmę - nawet te regulowane mnie przerazają. Wracając - pierscionek powstał na specjalne zamowienie, które było dla mnie nielada wyzwaniem. Miał zawierać 5 czerwonych róż podobnych do tych. Najwiekszy problem to miniaturyzacja różyczek, które to w pierwotniej formie mają około 8-10 cm i są broszkami. Przy pomocy małego pomocnika w postaci dziurkacza, drobnej pęsety, wykałaczek oraz kleju udało mi się! Różyczki mają około 5-7mm szerokosci, są wklejone na posrebrzaną "cargę" i zostały polakierowane kilkukrotnie. Zmywac w nim odradzam, ale prezentuje się cudnie.


Dla porównania wielkosci - zdjęcie na dłoni:


I już nie pierwszość - sznur turecki w kolorze ecru, perełki 4mm oraz koraliki euroclassu. Plus kwiatuszek z wklejoną polperełką pod kolor.

17 sierpnia 2010

róże... znowu róze

Opanowały mnie do reszty:) Wyjaśniam zatem skąd czerpię wzór - jest on tutaj. A korzystałam z niego juz duzo wczesniej. Tworząc kolczyki na Candy korzystałąm z 3 grubosci kordonków - 5, 8 i 10 dlatego też kazda rózyczka jest w innym rozmiarze;) Zrobiłam też czarne, na zamowienie:



Robi się je bardzo przyjemnie, natomiast jako ze wspominałam w poscie szalikowym, że umiem listeczki - dzielę się tutorialem.

Pragnę również podzielić się blogiem stworzonym z myślą o osobach którym sciaganie e-booków robótkowych sprawia trudnosci - zapraszam na http://ebookowypomocnik.blogspot.com/. Twoje słowo jest dla mnie ważną wskazówką.

Cieszy mnie zainteresowanie cukieraskami:)

23 lipca 2010

florystycznie z zywicy i papieru

Odkąd pamietam najwiekszą sympatią dażę motywy kwiatowe (i spiralki), tak też oprzeć się nie mogłam zywicznej pastylce Alcee Motive z laserowo wypalanym wzorem, kiedy sklep bizu.pl miał urlop i wysyłał na swoj koszt. Wiem ze zamowienie jednego koralika brzmi absurdalnie, ale tak własnie zrobiłam! Dodałam ręcznie robiony łancuszek, kilka kwiatkowych przekładek, i oto wisiorek na elegancko.


Po zywicy
czas na papier. Szukając na youtube ciekawego tutka na pudełka origami trafiłam na pudełko-rózę. Rzecz jasna, nie mogłam się powstrzymać i sprobowałam. Z kwadratów 12x12 kwiat wyszedł spory, ale mnie zastanawia jedno - jak obdarowanemu powiedziec ze w srodku jest prezent i jak ma się do niego dobrac? Instrukcja obsługi niezbędna:)
Oto kwiat w dwóch odsłonach:



A tutaj znajduje się link do tutorialu.

Na imieniny mojej siostrzenicy-koniary ozdobiłam szkatułeczkę (z lusterkiem na spodniej stronie wieczka). Wzory serwetkowe - całe dno jest w widoczny na brzegach kwiatowy motyw, a wnętrze lekko polakierowane. Solenizantce oczywscie się podoba:)


U Oli wziełam udzial w Candy. Ola obdarowała kazdego uczestnika drobiazgiem. Otrzymałam kolczyki w jakże moich kolorach - jeszcze raz dziękuje:)



Słow kilka.
Byłam w tym tygodniu na bezpłantych warsztatach bizuteryjnych w empiku (Harmonogram zajęc do pobrania TU), moze poziom nie powalał, ale miło spędzilam czas z dziewczetami z Craftladies.org. Wciąz dziubię mojego frywolnego giganta, ma juz 40 cm długosci, 10cm szerokosci.

9 lipca 2010

koraliki i papierki, róze i koraliki

Dzieje się, oj dzieje! Na początku zabrałam się za koralikowe porządki, obkupiłam się w pudełeczka i nawet walizeczkę na koraliki mniejsze i te większe. Nareszcie posegregowałam wszystko:)

Wymieniłam
się z Uną Mujer - zrobiła dla mojej miłej urodzinowy ręcznie malowany komplet w słoneczne gerbery. Obdarowana była zachwycona:)

Natomiast ja zrobiłam dla Unki kolczyki i wisior, które nie miały z załozenia być kompletem...ale raczej są:) Kolczyki ze szkłem weneckim i indianskimi fredzlami.

Oraz wisior ze szklanym kaboszonem podklejonym srebrną folią - całkiem dwustronny! Nie mogłam się oprzeć i nie wkleić malutkiego bukietu kwiatków:)


Nauczyłam
się też robić róże z ... papieru! Och, mam słabośc do tych kwiatów, mimo alergii na nie! Róża min. ozdobiła kartkę dla mojej miłej:

Ale też powstała wersja herbaciana i czarno-szara. Pokochałam stukanie i cieniowanie gąbeczką! Jak ją zrobić? Nie potrzebne są zadne dziurkacze! Tutaj tutek.
Byłam u Tobatki , cudownie koralikowo upłynał ten dzień - Tobatka nauczyła mnie (o ile nie zapomniałam do dzisiaj) koralikowych linek na szydełku, ona natomiast pod mym okiem pięknie koralikowala;) A w Empikach maja takie urocze zestawy Gutermanna z drobnicą w 15 kolorach za 12.99 - kupiłam dzisiaj wersję perłową (a sa jeszcze rurki, wysrebrzane oraz zwykłe nieprzejrzyste).

5 czerwca 2010

bransoletka kwitnąca rózyczkami


Tak wiem...
celibatu dotrzymac nie potrafię. Ale, wytłumacze się, co było powodem skuszenia się. Kusiła mnie E_W tym oto wytworem rąk jej, ta bransoletką (link). W mejlowej wymianie, zdradziła mi sekret tworzenia oraz, iż wzorowała się na bransoletkach pracowni rozmaitości. Sama uzyłam poniewierającej sie rózowej plastikowej bransoletki, taśm i wstążek: czarnej 1,3cm; 2cm i 3cm, popielatej 1,3cm oraz szarej 2cm szerkosci. Dodałam równiez szklanych czarnych koralików: fasetowanych jablonexów od Nessy, małych i duzych biconów oraz jednego 3mm fasetowanego koralika Rayer. Rózyczki są przyszyte a takze niektóre podklejone nieco magikiem.
Efekt:


A teraz jak zrobiłam różyczki. Dowiedziałam się ze takie idealne mozna dostac w pasmanteriach, aczkolwiek odgrzebałam z czelusci dysku japonskiego ebooka traktującego o kwiatkach ze wstązek i stad kazda rózyczka jest inna, krzywa i na swój sposób to dodaje uroku całej bransoletce.
Tutaj link do strony jak zrobic rózyczkę
Gdybyś życzyła sobie przejrzeć całą ksiązkę - daj znać:)

W tak zwanym miedzyczasie powstał tez kolejny męski naszyjnik, dla wspołlokatora zamawiającego wczesniej. Paweł postawił warunek ze mają być kłopodobne koraliki. To też uzylam kokosowych kłów, koralików kokosowych, drewnianych, hematytowych.


Spotkalam się
tez dzisiaj z CraftLejdiskami przy okazji Jarmarku Świętojańskiego - ach to była chwila zakrótka! Oczywscie poczyniłam drobne zakupy na jarmarku, wygrzebałam np. slicznego zoisyta z pudełka koralików 3-4 sortu czy małe lustereczko do decou.

22 maja 2010

pierwsze róze tej wiosny


Powstały
z drutu. Są nieidentyczne, ale nawet mimo formy trudno wygina mi się tak nieregularny kształt. Nie poddałam się nawet gdy urwał się jeden z liści. Oszczędna w dodatkach, prosta w istocie. Uwielbiam czerpac skądś inspirację, tym razem był nią ten kolaż, natrafiony na jakimś hiszpanskojezycznym blogu. Zatem prezentuje moje pierwsze (sugeruję ze nie ostatnie) róze tej wiosny:


Zamotały
mi się zdjęcia dwóch frywolitkowych par, to też pokazuje je teraz, obie zostały wykonane z tego samego, ulubionego ostatnimi czasy, wzoru na stokrotki. Zberam w sobie mobiliazcję do nauki chowania nitek!
Wachlarzyki:

Dzwoneczki:


Posczęsciło mi się w losowaniu u eFKi, która to pieknie oplata/obszywa kule drobnymi koralikami! Mnie nigdy się ta sztuka nie udała!


Aktualnie znowu param się i brudze w decou, a tęskno mi do drobnych koralików!

14 lutego 2010

czarne podrózy wytwory

Sesja do przodu, z niespodziewanie wysoką średnią, więc w "nagrodę" wybrałam się z moim miłym do Wałbrzycha. Jako że podróz pociagiem trwa kilka godzin umilałam ją sobie frywolitką! Coraz lepiej sie czuję w tej niesamowitej technice, jednak do równych słupków brakuje mi wiele, oj wiele.
W drodze do Wałbrzycha (ociupinke w domu) zrobiłam bransoletkę z hematytem.

Będąc na miejscu wieczorami stworzyłam kwiatka, szumnie zwanego rózą - wzór tutaj a wracając bransoletkę ze szklanymi koralikami 6mm. Ten projekt jest tworzony metodą Split Ring którą załapałam dzięki filmikowi z YT.

Niedługo czas na Candy u mnie - jesli masz zyczenie, napisz - pomoze mi to w wyborze. Sama nie wiem czy lepsza jest juz gotowa bizuteria czy przydasie.