Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesien. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesien. Pokaż wszystkie posty
27 listopada 2009
jesienne życzenie
Komplet powstał na wymianę z jagusią, życzeniem były barwy złota, brązu i zieleni. Tak też powstał pierw kaboszon, ze szkła morelowego i odpowiedniego tła, otoczony rurkami, które szalenie drapały przy oplataniu. Dalej ze wzoru zdobytego nie do końca wiadomo gdzie (a do zdobycia tu i tu) i jego drobnej modyfikacji powstały liscie duże i nastepnie te drobniejsze podług prostego pomysłu. Złączone w całość jako kolczyki i wisior bardzo mi się podobają. Dodam ze na sznurku są moje pierwsze "makramowe" pętelki. Czasu wiele przy tym spędzilam, ale warto było - obdarowana wiele miłych słow napisała zachwycając się misternoscia. Oj, łechce to ciepło moją duszyczkę;)
8 października 2009
arctiowe cudo
Wciąż spełniam swoje mniejsze i większe marzenia. Oto spełnienie jednego z nich - cudownej urody wisior wykonany przez Arctię. Jestem nierozłączna z nim od wczoraj.
Podziwiam tą kobietę za talent do tworzenia takich wspaniałosci! Ileż to cierpliowsci wymaga. A jak mnie bawi mina osob pytających "a co to, a z czego" kiedy uświadamiam ich że to masa termoutwardzalna, lepsza kuzynka modeliny. Modeliny która jakże kojarzy się z pokracznymi ludzikami z dzieciństwa.

W ramach wymiany, zrobiłam w jesiennych barwach taki o to naszyjniczek. Miałam okropny problem co zrobić, gdyż dostałam "wolną rękę". Pomysły zmieniały się pięcio-, szeciokrotnie, zanim dusza siedząca na ramieniu pozwoliła dokończyć ostatecznie kwiat.

Tutek kwiatka znajdziesz tutaj.
Podziwiam tą kobietę za talent do tworzenia takich wspaniałosci! Ileż to cierpliowsci wymaga. A jak mnie bawi mina osob pytających "a co to, a z czego" kiedy uświadamiam ich że to masa termoutwardzalna, lepsza kuzynka modeliny. Modeliny która jakże kojarzy się z pokracznymi ludzikami z dzieciństwa.

W ramach wymiany, zrobiłam w jesiennych barwach taki o to naszyjniczek. Miałam okropny problem co zrobić, gdyż dostałam "wolną rękę". Pomysły zmieniały się pięcio-, szeciokrotnie, zanim dusza siedząca na ramieniu pozwoliła dokończyć ostatecznie kwiat.

Tutek kwiatka znajdziesz tutaj.
2 września 2009
jesienna mini-melancholia
Jesień jeszcze nie przyszła, jednak udzielila mi się niewielka melancholia, stad juz wczoraj w barwach brązu zakoralikowałam donata z masy perłowej (znalezionego w secondhandzie niedawno). Koraliki sa krótkimi, szlifowanymi rurkami, a wzór jest moim pomysłem. Nieco krzywo, nieco zyłke widac, ale podoba mi się:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
