13 września 2009

cellini spiral bransoletka

Wykonanie "Celinki" było cudownie odpręzającym zajeciem, prostota wzoru mnie urzekła, mimo niesnasek z wczesniejszymi tubular peyote'ami. Wchłonełam jak gąbka ostatnio słowniczek koralikowy, dołoże starań aby uzywac fachowych określeń.
A zatem - srebrno-czarna bransoletka, wykonana nieco nierówno, z 2 i 6 mm koralików. Kiedy w sobotnim wydaniu Wysokich Obcasów doczytałam iż to między innymi szarości, czerń, srebro beda barwami sezonu byłam w połowie "Celinki" idealnie wpasowanej kolorystycznie w modę :).



Wzór na cellini spiral jest powszechnie dostepny. Nie pamietam gdzie zobaczyłam go po raz pierwszy.

9 września 2009

ukończony naszyjnik

Niedawno umieściłam pachnącą kulę, natomiast dzisiaj obfotografowałam kompletny naszyjnik - kulę i drobniejsze towarzystwo. Całosć nawleczona jest na sznurek gorsetowy, kulka od antyperspirantu została przekłuta rozżarzonym drucikiem, natomiast mniejsze kuleczki sa drewniane. Ogromnie jestem dumna z tego dziełka!

kolczyki druciaczki

Spontaniczne powstałe kolczyki - w skład wchodzą:
- dwie spręzynki, zaśniedziałe, pochodzące z zerwanego naszyjnika
- 2 kropelki w kolorze bordo
- 10 malutkich granatów (leżących odłogiem juz dobrych kilka lat)
- kawałek linki, dwa kołeczka i bigle.
Z miejsca porwała mi je mama, wspomniałam ze do niczego nie bedą jej pasowac - odrzekła ze nie szkodzi. I jak tu koralikowac cos dla siebie?

3 września 2009

pachnąca kula

Zrealizowałam pomysł od dawna zamieszkały w mojej głowie, a zaświtał on po wizazowym poście użytkowniczki zawiecha. Otóż - jest to kulka wydłubana z antyperspirantu i opleciona siatką koralików. Jestem zachwycona efektem i z niecierpliwością czekam aż komuś w rodzinie skonczy się kolejny kosmetyk w kulce. Poniższa jest ozdobiona podług prostego pomysłu który przelałam na grafikę - dostępny tutaj. Planuję kulkę zamieścic w naszyjniku i skomponowac jutro mniejsze towarzystwo. Oto i ona:


Dostałam dzisiaj od mamy dwie garscie koralików, przekładek i innych błyskotek. Mam mnóstwo pomysłow tylko czasu brak! Zegarze dopomóz.

2 września 2009

jesienna mini-melancholia

Jesień jeszcze nie przyszła, jednak udzielila mi się niewielka melancholia, stad juz wczoraj w barwach brązu zakoralikowałam donata z masy perłowej (znalezionego w secondhandzie niedawno). Koraliki sa krótkimi, szlifowanymi rurkami, a wzór jest moim pomysłem. Nieco krzywo, nieco zyłke widac, ale podoba mi się:)

29 sierpnia 2009

kolczyki utkane

Zamarzyło mi się aby własnoręcznie wykonać tkane kolczyki, metoda wydawała się banalna, dotępna tutaj. Wydawała się! Napotkałam problemiki z: nawinięciem drutu na patyk - mam obite palce i rogowaciejący naskórek, stworzeniem dwoch identycznych baz, wypleceniem równych kolczyków. Po trzeciej parze już jakoś szło:) Ukazuje tylko dwie pierwsze pary, nieco koślawe, kolejna bedzie prezentem urodzinowym dla bliskiej mnie osoby a następna na zyczenie - dodam innym razem.
A zatem:
para ecru (powędrowałą dla mamy)

oraz cieniowana zielona.

27 sierpnia 2009

bransoleta w czerwieni

Powstała ponieważ nie posiadałam odpowiedniej bizuterii do nowej spodnicy w kolorach czerni i koralowej czerwieni. Niestety aparat nieco zaburzył kolory i te koraliki, które winny byc bordowe wyszły różem zabarwione. Koraliki bedace podstawymi otrzymalam od mamy, z rozsypanego naszyjnika z przesłaniem - "tylko mi nic z nich nie rób, nie lubie takich". Troszkę przy niej spędziłam czasu, ale warto było. Myślę nad zmianą linki na zyłkę. Mniej widoczna.



Wzór pochodzi z Bead and Button 04 2006

kaboszony

W krótkim koralikowym zyciu stworzyłam trzy oplatane kaboszonki. Pierwszy z racji tego ze był plastkowy pekł przy upadku. Pozostało tylko krwistoczerwone wspomnienie. Kolejne dwa wykonałam ze szklanych kaboszonów takich jak do magnesów, ale zamiast naklejać danonkowy magnesik polakierowałam warstwę papieru.

Pierwszy wyszedł iście zebrzasty.


Drugi natomiast nieco krzywo, gdyż kamien był niewymarowy oraz oplatałam inną niż poprzednio techniką, której nie lubię, przyznam otwarcie.


Jak opleśc kaboszon? Tutaj animowany tutek.