21 listopada 2010

stylowe kropelki razy kilka

Wczoraj byłam na spotkaniu poznanskich maranciaków. Oczywiscie było przecudnie, a do tego sfinalizowałam wymiankę z Kagą. W ubiegłym miesiacu urzekły ją moje szaro-czarne krople , to też zamarzyła o granatowych. Jako gratis wyplotłam wisiorek:)

W zamian dostałam cudnej urody, cieplutkie mitenki, które niestety nie są specjalnie fotogeniczne;)

Wczoraj też uplotłam z cieniutkich srebrnych nici kolczyki dla mojej miłej. Niedawno przyniosla mi te kolczyki , ponieważ jeden z nich skrzywił się podczas noszenia (linka jubilerska lubi platac takie figle). Nie miałam chęci na odtworzenie takich samych wiec dodałam swarkowej kroplece frywolitkową przeplatankę. A przeplatanka powstała całkiem przypadkiem, z załozenia kolczyki miały wyglądac inaczej - jednak ta wersja bardzo mi się podoba - miłej tez. Inspirowane pracami Nami.

17 listopada 2010

magnolie i konie


Wróciłam
z wojaży, 80 prób, 8 godzin zbierania, podrapana od jeżyn i malin:) Było niezwykle sympatycznie a i pogoda dopisała (kiedy w pozostałych czesciach Polski lało jak z cebra). Przed weekendem siostrzenica bez ogródek zaproponowała mi konską szkatułkę jako prezent urodzinowy (dla niej). Jak mogłabym odmowic, mimo, że prezent już dawno spoczywał na dnie szuflady. A był to niezwykły notes od RAE:

Zatem, owy notes przewędrował z szuflady do szkatułki (baza zakupiona okazyjnie od Nami). Ozdobiłam ją najnowszą końską serwetką oraz motywem, którego szablon wyciełam dziurkaczem biedronkowym. Z braku czasu wyszło jak wyszło, oczywscie solenizantka jest zachwycona.

W trakcie podróży oczywiscie, jakże by inaczej, frywolitkowałam, co było przedmiotem niemałego zdziwenia pewnego pana z cieżarówki:) Mina bezcenna! Tak wiec. Kolejny twór gwiazdkowy zrobiłam. A zachwycona tymi magnoliami odnalazłam na nią wzór i taka wyszła:



Chyba
dostanie mniejsze towarzystwo i zamieszka na jakiejs bluzeczce;)

13 listopada 2010

peany dla cieniutkich nici

Kiedy kilka miesięcy temu trafiłam w sieci na Nami nie przypuszczałam nawet, że tworzy ona z nici cieniutkich niemal jak włos. W pewien wrześniowy słoneczny dzień Nami zaprezentowała swoje dzieła podczas spotkania Craftaladies - urzeczona byłam (i jestem!) filigranowością i kunsztem jej frywolitek. Podczas ostatniego, piątkowego spotkania zdradziła z jakich nici tworzy - nie mogłam się oprzeć pokusie i nie spróbować. Efekt warty jest zachodu mimo wręcz niepoliczalnych słupków. Skromne kolczyki inspirowane twórczoscią Nami wydziubałam wokoł 16 mm kryształka swarovskiego w kolorze crystal silver night effect (czyli szarym prawie czarnym), a zawiesiłam na przecudnych sztyftach, które podarowała mi Karolina (już bloguje - zajrzyj koniecznie;)



Są takie cudne, tak drobniutkie. Ozdobią moje uszka podczas sobotniej wizyty operze;)

11 listopada 2010

monochromatycznie raz po raz

Poprzez Wymiankową Bazę Prezentów znalazła mnie Ania. Poprosiła o czarno-białe róże, co uznałam za ciekawe wyzwanie. Jako, że wzór na rózyczki frywolitkowe to split ringi (kołeczka odwrotne) zatem przemiennośc kolorów płatków rózy była wykonalna, jednak niemały problem miałam z zszyciem kwiatków by były do siebie podobne. Dodałam czarne szklane liscie, stosowne pudełeczko i wyszlo tak:

Od Ani otrzymałam przecudny i niezwykle praktyczny komplet - etui na telefon i piórniczek na szydełka/długopisy w moich szarościach.
Zainspirowana wykonczeniem serwetki użytkowniczki forum Maranty - ewkapawe, wyfrywoliłam w wolnej od aniołków chwili kolczyki. Kontynuuję motyw falbankowy i przyklejane cyrkonie - to jeszcze prototyp wzoru, acz prezentuje sie całkiem całkiem:)

Coś tam składam ze Swarovskich ostatnio - nie satysfakcjonuje mnie to, ze sklejenie pudełeczka zajmuje mi wiecej czasu niż złozenie kolczyków/wisiorka. Poza tym, ruszyłam z pracą magisterską, pochwalę się skromnie, iż pisze ją w PAN'ie i jadę w poniedziałek na kilka dni w góry zbierać probki:) O tak!

3 listopada 2010

koraliki jak z puszki pandory

Ale kataklizmu nie przewiduję. Niedawno trafiłam na ciekawe czasopismo - American Craft, co prawda głownie obejrzałam obrazki z braku czasu, ale wzrok moj przykuła reklama Valerie Hector. Co prawda nie raz ogladałam jej prace, ale tym razem postanowiłam rozgryżć, jak TO jest zrobione. Biorąc w obroty małe niespełna 2mm kuleczki wzór wyszedl nie tak azurowo, jakbym chciała. Dla smaczku dodałam w srodek onyksy i zawiesiłam na drobnych łancuszkach.


Skojarzyły
mi się z pandorkami, stad nazwa postu:) Od wczoraj moje prace mozna tez ogladac na Facebook'u.

Weronika Kaczor | 

29 października 2010

mała, słodka, ciut rózowa nutka halloween

Weekend Halloweenowy - a ja spotykam się jutro z Craftladies:) Czas na figle czy cukierki?
Siostrzenica miała marzenie - kolczyki z czaszkami. Nic poza decu nie przychodziło mi do głowy,wiec Hania wybrała upragniony motyw (google grafika), przypominający nieco pewnego kota:) Rózowe akcenty z braku farby w drukarce są domalowane, kolczyki oczywiscie dwustronne. Na biglu zamiast kulki rózowy koralik w pasującej tonacji. Mało strasznie...


Jako, ze tworze już co nieco z myslą o świetach (tak naprawde zaczełam dziubac swiątecznie 19 wrzesnia), bedę raczej skromnie aktualizowac blożka. Ale ostatnio się wziełam i złozyłam metalowe kolczyki
- pamietasz kwiatka - te elementy pochodza z tego samego naszyjnika! Były połaczone w coś na kształt kuli. Z pomocą taty rozpiłowałam zlutowane połowki, dodałam cyrkonie AB B i kwiatki. Misternie odlany wzorek jest urzekający. Nic wielkiego:)

17 października 2010

przyjemne powtórki z rozrywki

Przyjemnie jest tworzyc gdy wzór jest sprawdzony i jest czas, którego niedługo niestety mi zabraknie.
Moja siostrzenica miała życzenie ozdobić gazetkę ścienną w szkole, na dzień Nauczyciela, rózami z papieru. Ponoć wyszła niesamowita, oto róze które na niej zawisły:

Co by róż nie było za mało - Mayence zamówiła sobie czarne różyczki frywolne jako kolczyki. Wykończone srebrnym łancuszkiem z biconami i srebrnymi biglami.

Trzecia powtórka to kolczyki-krople. To połaczenie koralików wydobywa piekno wzoru! srebrne kuleczki 2mm i butelkowozielone koraliki z niebiesko-fioletowym połyskiem (skrupulatnie wybierane posród innych w benzynkowej poświacie). Kolczyki te sprezentowałam siostrze.

Wena do pisania mnie trochę opuściła. Weekend spędziłam bardzo craftowo - niespodziewanie na spotkaniu Craftladies.org siedziałysmy do 4 rano, a nastepnego dnia poznałam niesamowite dziewczyny z forum Maranty. Dobrze mi było.

8 października 2010

granatowoczarne srebro

Czy nie ciekawostką jest fakt, że jeszcze rok temu nie nosiłam kolczyków tylko tunele/spiralki 5mm? Coż, wspomnienie po odległych czasach, dziurki w uszkach się zeszły, niemal. Ostatnio tylko kolczyki i kolczyki. Nie inaczej dzisiaj.

Z kordonka
znalezionego w lumpie (tym samym co tęczowy kordonek), zrobiłam proste, a urocze granatowe, iskrzące się jak gwiazdki na nocnym niebie, kolczyki dla Beaty. Granatowe kwiatki były jej życzenim sprzed poł roku:)

A dla mnie samej wzorowane na licznych pracach Silverki kolczyki z czarnych biconów szklanych (w tym matowych). Wzór ten znam od poczatku koralikowania mojego. Ach pośmyleć że linkowałam go w poscie pierworodnym:) Nie wyszły idealnie - testuję nowy rodzaj linki jubilerskiej - acz podobają mi sie.