Dawno nie pisałam - długo planowany wypad craftowy do Wrocławia sprawił, że nie miałam czasu na zdjęcia i posty. Nadrobię to! Wracając do Wrocławia - obkupiłam się w koraliki i spędziłam cudowne chwile w rękodzielniczym towarzystwie wizażanek oraz przede wszystkim
Karoliny! Dziękuje!
Ostatnio dostałam bardzo konkretne zamówienie od pani Izabeli - mianowicie na kulki z "ważkowych" koralików nieprzekraczające 8mm średnicy, na sztyftach. Wyzwanie podjęłam - z toho 11/0 tak mała kulka by nie powstała, ale czemu by nie spróbować z 15/0? Szyłam je niemal pod lupą! Oto efekt:

Koraliki - toho higher metallic dragonfly oplatają 5,5mm szklaną kulkę. Sztyft z drutu srebrnego, srebrne miseczki i baranki.

Zdjęcia średnio odzwierciedlają piękno maluszków, może to nie ostatnie takie sztyfty?
Zrobiłam kolejny wisior z kropelką - z 11/0 opaque frosted pepper red oraz czerwonej, szklanej kuleczki. Miał polecieć do Anglii, ale przez moją nieuwagę został w kraju.

Długość oczywiście - pępkowa:)
W najbliższym czasie spodziewajcie się wysypu beaded beadsów;)