25 grudnia 2010

od zastępu aniołów

Rozpocznę "prezentację" tegorocznych prezentów gwiazdkowych:) Oto i 2/3 tegoż zastępu - dwa kolejne anioły poleciały w świat, zanim zmontowałam wszystkie.




Samotnie:


Kilka słow
o nich, sa moją małą dumą. Wykonane są z Ariadny na podstawie wzoru z "Kramu z robótkami" numer 12/2005 . Element szydełkowy kryzy wymieniłam na frywolitkowe łuczki, natomiast głowki to moje pierwsze prace szydełkowe! Służę pomocą w rozszyfrowaniu wzoru, sukienka, zwłaszcza ostatni rząd jest troszkę nieczytelny. Wykrochmalone i zszyte prezentują się cudnie, choc pracy przy nich duzo - jednego dziubałam około 8 godzin (w pociagu, na wykładach, do snu), a pierwsza sukienka powstała 18 wrzesnia:)

24 grudnia 2010

a na święta sprezentowałam

Sobie sama śniezynki swarovskiego:) Nie mogłam im się oprzec;)

Na "szkolnej" wigilii rozmawiano o prezentach, kto co komu, ze swojej strony zadałam pytanie - a sobie co kupiliscie - strzał w 10! I zaczeło się, "od mamy kupiłam sobie, a od siostry...". Sama sobie sprezentowałam powyzsze kolczysie oraz motek cieniowanej włoczki. A od mamy... a od miłej, miłego - niech pozostane słodką tajemnica;)

Pragnę życzyć
Tobie, zagladający tu czasem czytelniku, niezapomnianych ale spokojnych i cieplych Świąt Narodzenia Pańskiego, aby ten wyczekiwany czas był pełen radosci i odpoczynku!

19 grudnia 2010

róża jakby betlejemska

Na poczatku grudnia wpadłam w posiadanie ksiązki o kwiatach na szydełko i druty. Niestety wymarzona szydełkowa poinsettia okazała się być na drutach, to też w czelusciach internetu znalazłam ten wzór i gdzies miedzy spóżnionymi pociagami a odwołanymi wykładami wydziubałam wszystkie elementy. Nie wyglada jak zywa... ale jakbym chciała zywą to by nie powstała;)



Moze nie szydełkuję wiele, ale założyłam sobie konto na ravelry - swietny portal z mnóstwem wzorow!

O, w tym
roku wysypu aniołkowych kolczyków nie było, ale dwie pary, dla małych sąsiadek powstały:


Przedswiąteczne przygotowania wrą. Nie dajmy się zwariowac!

16 grudnia 2010

szydełkowe wehikuły


Dla kogoś
maleńkiego zrobiłam coś amigurumi. Co to - pokaze po 24. 12:) Ale w związku z tym, ze ciut bawię się szydełkiem, dostałam ostatnio zamowienia na dwa kreskówkowe pojazdy:)

Pierwszy
- niespełna 10cm Arnoldzik z Autobusów. Stworzony specjalnie dla małej wielbicielki tej własnie postaci czyli Kasi, która skłonna jest nawet siebie Arnoldzikiem nazywac;) Z tego co mi wiadomo, Kasia z zapałem pokazuje już autobusikowi swiat:)

Całość z Kotka. Wzór pochodzi z ksiazki Amigurumi Collection Vol 8

Kolejny, duzo większy bo z podwójnej nitki, Thomas the Tank Engine czyli Tom Lokomotywa;) Powstał na specjalne zyczenie prowadzącej zajęcia z inżynierii komórkowej - dla synka. Naszukałam się wzoru, zmodyfikowałam, nadziubałam się srogo przy nim. Nie do konca jestem zadowolona z efektu, ale bardzo się spodobał - co mnie najbardziej cieszy:)

Włoczki Kotek i Mimosa(niebieska).

12 grudnia 2010

grudniowe zaległości

Ech, wzdycham ciężko nad zbierającymi sie zaległosciami. Mówi się, że wyczekiwany odpoczynek nastąpi w święta. Trudno mi w to uwierzyc - jak zrobiłam sobie "dzień wolnego" to od ranka do nocy robiłam jak nie projekty to inne zamowienia. Gorący czas a i wybacz mi prosze jakośc zdjęc - brak czasu im nie słuzy.

Trudno mi o kolejnosc:) Ale co nieco - moja miła poprosila o kolczyki dla wspolokatorki, wytyczne: byle nie czerwone, moze z motywem liścia, najchętniej w morskiej zieleni, sama coś tam wymyslisz. Niewiele myśląc zrobiłam gronka, bo to prosta forma ale prezentuje się swietnie. Ewelina ponoć nawet w nich spi:) Zielen z fotografi jest przekłamana - to naprawde szmaragdowa zieleń.



Na Festiwalu Rękodzieła odbyło się najwieksze spotkanie Crafladies ever, naliczyłam nas ponad 20! Niesamowicie energetyczny czas, mnóstwo ochów i achów,(długo by wymieniac) i wymianka z MFCR. Z mojej strony - granatowe kropelki, a od Karoliny dostałąm piekne ceramiczne kwiatuszki(zdjęcie jej autorstwa)!



I moje kropleczki:



Złożyło się też ze Damroka z Pracowni na Kaszubach ofiarowała mi srebrną CL-kę - niewtajemniczonym tłumacze ze CL-ka to nazwa symbolicznego, wykonanego ręcznie monogramu CL, który jest znakiem rozpoznawczym Crafladies - stworzona przez Damrokę jest absolutnie wspaniała i czuję się niesamowicie wyrózniona! Smieją się ze mnie ze przepinam z żakietu na piżamę. Autorka swoją CL-kę zrobiła na ubiegłoroczne spotkanie przy okazji Targów. Drobiazg który poleci odemnie w jej stronę jeszcze się... rodzi.



Dnia pewnego,
pochmurnego wygrałam candy u Eweliny - dzisiaj dotarła paczuszka ze slicznymi kloczykami i poinsettią:

Uwielbiam chainmaile oraz róze betlejemską! Cudne są:)

A Lidia bedąć moim osobistym Mikołajem sprezentowała dobrosci takie ze głowa mała - piekny naszyjnik z lawą, komplet z rózyczkami i gwiazdkami oraz kalijki:)


Szalony
to czas... moje prezenty są już niemal zrobione, brakuje im pudełeczek jedynie (postawiłam na recykling) czy odrobiny krochmalu:)

3 grudnia 2010

szmaragdowy czas nieustannie trwa


Szmaragdowy
odcien zieleni mnie nie opuszcza. W Koralium zakupiłam piekne szlifowane oponki i postanowiłam je oplesc 2mm kuleczkami. Wzór to wariacja na temat poprzednich oponek - idealnie dopasowany,ale kosztował mnie sporo czasu! Zawiesiłam na biglach rybkach i wyczekuję okazji do załozenia - golfy i zimowe swetry nie służą długim kolczykom.



Spojrz jak się prezentują pod swiatło - bajka! Jak witrazyk! Jestem z nich ogromnie zadowolona, a koralików do oplecenia w tym kształcie, wbrew pozorom, jak na lekarstwo!



Jutro dzien
pełen niesamowitych, magicznych wręcz wrażen - Festiwal Rękodzieła MTP i wyczekane spotkanie Crafladies z całej Polski! CL'ki w ruch i do boju! Mam nadzieję ze moje autko raczy odpalic:)

28 listopada 2010

szmaragdowy czas kulek

Czasu...czasu! Gdzie jestes czasie? Choc do mnie, wyciagnij moją dobę! Ale nie marudzę:) Mój najnowszy wynalazek - kulka z 5-i 3-kątów - wzór tu. Wielkie odkrycie to to nie jest, ale prezentuje się slicznie - kulka ze szmaragdowych wysrebrzanych koraliczków, plus bigle z pastylką w tym samym kolorze.



Powstała też kolejna powtórka z rozrywki - komplet granatowych kropelek - powstały dla ukochanej Michała.


Natomiast
mama poprosiła mnie o garść składaczków dla znajomych. Z założenia miałam pozbyć się koralików które leżą i leżą. Poniekąd tak się stało:) Ale nie zmienia to faktu ze składaki nie sa moją ulubioną formą twórczą.



Z niecierpliwoscią
wyczekuje Targów Rękodzieła w przyszłym tygodniu. Byle do soboty!

23 listopada 2010

mamo, mamo cóż ci dam...

Jedno serce tylko mam? Dwa serca! Serca Swarovskiego (6215), kolor Crystal AB Effect. Na srebrnych bigielkach - nic wielkiego, a prawie brylanty:) Mama moja obchodzi dzisiaj swoje urodziny:) A takieserca już jakiś czas chodziły jej po głowie.

Zamknełam je w eleganckim pudełeczku z wieczkiem ozdobionym sercem i kwiatkami w technice pergaminowej. Dodałam ciut srebrnego tuszu i malutkie połperełki które przyleciały do mnie z Hongkongu (przy okazji czegos wiekszego, rzecz jasna)



Dodatkowo
wyfrywoliłam zakladkę biblijną, mama ponad rok temu przegladając ze mną blogi powiedziała ze kiedyś mogłabym taką zrobić, gdybym potrafiła. Potrafic potrafię, acz zrobiłam błąd w pionowej belce krzyza - ponoc się nie rzuca w oczy:) Wzór zaczerpniety z "Tatted bookmarks - cross-shaped" L. Bjorn


Solenizantka
zadowolona;) A mnie wciaż czasu brakuje... tak ze 2 tony;)