Po zielonym czas na żołte! Oplecione zostało koralikami toho 11/0 milky lt jonquil i oczywiście superduo w kolorach jonquile oraz silverlined crystal. Wzór improwizowany.
Wczorajsze i dzisiejsze jajko powstały w Caboniowie:) Jeszcze nie wiem, czy zdążę z jajkiem na jutro... ale tworzy się!
18 marca 2013
17 marca 2013
jajko piąte - jasnozielone
Piąte jajko wykonałam w kolorze jasnozielonym. Pasowały mi tutaj matowe superduo olivine i silverlined crystal oraz koraliki toho 11/0 dyed-rainbow lemon mist. Kolor toho jest niezbyt porywający ale na jajku wygląda nieźle;)
Nie jestem monotematyczna? No nic, jutro kolejne jajo!
Nie jestem monotematyczna? No nic, jutro kolejne jajo!
16 marca 2013
czwarte jajko - morelowe
Morelowe jajko zaczęło powstawać na ubiegłotygodniowym spotkaniu poznańskich Maranciaków. Wykonałam je z superduo copperlined crystal oraz takich samych koralików toho. Na biegunach dodałam odrobinę superduo crystal silverlined.
Oczywiście wzór jest mojego pomysłu.
Oczywiście wzór jest mojego pomysłu.
15 marca 2013
jajko trzecie - niebieskie
Trzecie jajko powstało w barwach poznańskiej drużyny piłkarskiej:) Użyłam 11/0 silverlined dark aqua i crystal oraz superduo silverlined crystal, a także aqualined crystal.
Wzór improwizowany, kolejne jajeczko już jutro!
Wzór improwizowany, kolejne jajeczko już jutro!
14 marca 2013
drugie jajo - różowe
Przez kilka najbliższych dni będzie u mnie na blogu jajcarsko. Przygotujcie się, dzisiaj drugie jajo.
Wykonałam je z koralików superduo crystal ab oraz silverlined crystal. Na siateczkę składa się również 11/0 gold-lustered dark amethyst. Wzór wymyślany w trakcie plecenia.
Jajko w środku jest z plastiku perłowego. W sierpniu ubiegłego roku kupiłam 12 sztuk takich jajek, płacąc za komplet bagatela 40 groszy. A kupiłam je w KiK'u.
Wykonałam je z koralików superduo crystal ab oraz silverlined crystal. Na siateczkę składa się również 11/0 gold-lustered dark amethyst. Wzór wymyślany w trakcie plecenia.
Jajko w środku jest z plastiku perłowego. W sierpniu ubiegłego roku kupiłam 12 sztuk takich jajek, płacąc za komplet bagatela 40 groszy. A kupiłam je w KiK'u.
12 marca 2013
pierwsze jajo, pierwsze spike'ki czyli jak wykorzystać prezenty z Czech
Od dwóch miesięcy otrzymuję koralikowe prezenty z Czech, przysyła je Preciosa Ornela. W styczniu trafiła do mnie pokaźna paczka twinsów, a ostatnio pudełeczko spike'ów. Kolor twinsów mi absolutnie nie podpadł - ale nic to!
Twinsy i toho 11/0 silverlined lt grape wykorzystałam do oplecenia pierwszego jaja. Wzór wymyślany na bieżąco, jajko wyszło bardzo sympatycznie. Pierwsze, nieostatnie.
Natomiast spike mają boski staro-złoty odcień więc od razu poszły w ruch:) Idealnie wpasowały się w koralikowe czapeczki i tworzą teraz komplet z pazurowym naszyjnikiem.
Co trzeba zrobić aby otrzymywać prezenty? Wystarczy posiadać bloga lub inne miejsce gdzie prezentujemy swoje koralikowe prace oraz wypełnić formularz na:
Można również zostać wybranym do otrzymania kilowej(!) paczki koralików;) Polecam!
Twinsy i toho 11/0 silverlined lt grape wykorzystałam do oplecenia pierwszego jaja. Wzór wymyślany na bieżąco, jajko wyszło bardzo sympatycznie. Pierwsze, nieostatnie.
Natomiast spike mają boski staro-złoty odcień więc od razu poszły w ruch:) Idealnie wpasowały się w koralikowe czapeczki i tworzą teraz komplet z pazurowym naszyjnikiem.
Co trzeba zrobić aby otrzymywać prezenty? Wystarczy posiadać bloga lub inne miejsce gdzie prezentujemy swoje koralikowe prace oraz wypełnić formularz na:
![]() |
8 marca 2013
cóż tworzę na BLOGtej'ach
Zacznę od tego, czymże BLOGtej jest. To cykliczne spotkania poznańskich (i nie tylko) blogerów w Concordii. Pierwszy raz wybrałam się na drugą, styczniową edycję, i bardzo mi się podobało! Zwłaszcza, że spotkania otwiera merytoryczna prelekcja poruszająca aspekty bliskie blogerom jak formy promocji, strona techniczna czy nowe funkcje internetu. Po czym następuje Hyde Park czyli krótka prezentacja kilku blogów i twórców. Spotkania kończą się kawa/piwem w doborowym i niezwykle zróżnicowanym towarzystwie - rękodzielniczką jestem chyba jedyną, nie brakuje kulinarek, fashionistek czy speców od bardzo wąskich dziedzin jak np. whisk(e)y. A grono organizatorskie stanowią Agnieszka, Marcin, Emanuel, Łukasz i Mateusz.
Oczywiście, na spotkaniach szydełkuję na potęgę, przecież ręce moje nie lubią bezczynności. Na 2 edycji Blogtej'a powstał naszyjnik z 8/0 antique bronze, 11/0 silverlined milky peach oraz 11/0 opaque pastel frosted apricot.
A oto i naszyjnik, wykończony ozdobnymi metalowymi końcówkami i zapięciem typu toggle.
Na drugim moim BLOGtej'u czyli trzeciej edycji odważyłam się wystąpić w Hyde Parku i zaprezentować siebie oraz bloga w 3 minuty. Nie jestem dobra w publicznych wystąpieniach, ale ponoć nie było najgorzej;)
Dziubałam również:
Tym razem trafiło na naszyjnik dla Ulowej mamy z dominującym kolorem pt. "zakurzony róż". Bo "brudny" brzmi nieelegancko! Postawiłam na pfg aluminium, metallic amethyst gun oraz mieszankę matowych opaque pastel frosted plumeria i błyszczących opaque lustered lavender.
Wzór na 6k w rzędzie, nieskomplikowany dostępny o tu. Wykończyłam podobnie jak ten naszyjnik, gdyż asymetryczność wpadła zamawiającej w oko. Zamiast róż, użyłam delikatnie zdobionego ażurowego metalowego korala i FP 3mm. Zapięcie typu toggle wysadzane drobniutkimi cyrkoniami.
Marcowy BLOGtej już niebawem - może i Was na nim nie zabraknie? Pokażmy, że rękodzieło i blogowanie ma wiele wspólnego, tym bardziej w Poznaniu:)
Oczywiście, na spotkaniach szydełkuję na potęgę, przecież ręce moje nie lubią bezczynności. Na 2 edycji Blogtej'a powstał naszyjnik z 8/0 antique bronze, 11/0 silverlined milky peach oraz 11/0 opaque pastel frosted apricot.
![]() |
| Fot.Michał Leśniewski |
Na drugim moim BLOGtej'u czyli trzeciej edycji odważyłam się wystąpić w Hyde Parku i zaprezentować siebie oraz bloga w 3 minuty. Nie jestem dobra w publicznych wystąpieniach, ale ponoć nie było najgorzej;)
| Fot. Agnieszka |
Tym razem trafiło na naszyjnik dla Ulowej mamy z dominującym kolorem pt. "zakurzony róż". Bo "brudny" brzmi nieelegancko! Postawiłam na pfg aluminium, metallic amethyst gun oraz mieszankę matowych opaque pastel frosted plumeria i błyszczących opaque lustered lavender.
Wzór na 6k w rzędzie, nieskomplikowany dostępny o tu. Wykończyłam podobnie jak ten naszyjnik, gdyż asymetryczność wpadła zamawiającej w oko. Zamiast róż, użyłam delikatnie zdobionego ażurowego metalowego korala i FP 3mm. Zapięcie typu toggle wysadzane drobniutkimi cyrkoniami.
Marcowy BLOGtej już niebawem - może i Was na nim nie zabraknie? Pokażmy, że rękodzieło i blogowanie ma wiele wspólnego, tym bardziej w Poznaniu:)
6 marca 2013
ślubne komplety
Ślubna biżuteria zawsze niesie ogromny ładunek emocji - przecież będzie noszona jedynym w swoim rodzaju dniu! Dla p. Anny wykonałam delikatny komplet, w kolorze śmietankowym (navajo white) i złotym (pfg starlight). Kolczyki z beaded ballsów oraz bransoeltka z wyplecionymi końcówkami.
Kolczyki-sztyfty z beaded ballsów oraz bransoeltka z wyplecionymi końcówkami. Zapięcie pozłacane i charms w postaci kwiatka - również pozłacany.
Drugi komplet wyplotłam w jeszcze w grudniu. Bez specjalnego zamówienia, po prostu niesamowite kryształy Swarovskiego teardrop 5500 nabrały mocy twórczej. Wykonałam kolczyki oraz wisiorek, dodając do kryształów wyplecione kule z 15/0 pfg aluminium. Elementy wykończeniowe są srebrne.


Mam nareszcie wyczekiwane kilka dni wolnego. Nadrabiam zaległości, tworzę na potęgę;) Rezultaty niebawem!
Kolczyki-sztyfty z beaded ballsów oraz bransoeltka z wyplecionymi końcówkami. Zapięcie pozłacane i charms w postaci kwiatka - również pozłacany.
Drugi komplet wyplotłam w jeszcze w grudniu. Bez specjalnego zamówienia, po prostu niesamowite kryształy Swarovskiego teardrop 5500 nabrały mocy twórczej. Wykonałam kolczyki oraz wisiorek, dodając do kryształów wyplecione kule z 15/0 pfg aluminium. Elementy wykończeniowe są srebrne.


Mam nareszcie wyczekiwane kilka dni wolnego. Nadrabiam zaległości, tworzę na potęgę;) Rezultaty niebawem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















