Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierścionek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierścionek. Pokaż wszystkie posty

12 maja 2019

komplet z krzemieniem pasiastym

Agnieszka powierzyła mi śliczne kaboszony krzemienia pasiastego, zwanego polskim diamentem, do oprawy w koraliki. Prosty i elegancki komplet składa się z pierścienia oraz wisiorka.


Do oprawy kamieni wykorzystałam koraliki miyuki 2396 fancy lined champagne oraz toho: matte color dark copper i pfg matte aluminium. Nośnik wisiorka stanowi brązowy rzemień, którego końce schowałam w koralikowych osłonkach. Dzięki temu długość rzemienia jest regulowana, a tym samym uniknęłam zapięcia.




Przyznam szczerze, ze najtrudniejsze było dla mnie znalezienie odpowiednio dobrze wykonanej bazy pierścionka ze stali chirurgicznej. Kilka baz po prostu rozpadło się w pracy. Ostatecznie postawiłam na taką bazę, chociaż i tak musiałam ją spiłować do moich potrzeb.

Komplet jest subtelny, taki na co dzień, ale ma w sobie to coś!


22 maja 2013

industrialny miód - komplet i zakręcone kaboszony

Elementy do tego kompletu powstały w lutym. Miałam nadzieję dorobić ich jeszcze kilka, albo wymyślić większe... ale wena na ten projekt się wyczerpała, więc wyjęłam nieukończone elementy i złożyłam je w całość. I tak starczyło na kolczyki, wisiorek i pierścionek.


Wykonane z koralików cube i triangle frosted jet w rozmiarze 3mm, FP 4mm matte hematite oraz 15/0 i 11/0 w odcieniach frosted jet i matte colour gray (albo gun metal, są takie podobne). Wewnątrz uwięziłam 8mm kryształy Swarovskiego w kolorze silver night.



Elementy powstały na bazie eksperymentu ze wzorem Smadar, ale musiałam dodać coś od siebie;)

Zakręcone kaboszony. Po zrobieniu pierwszego zakręconego wymyśliłam nowe kombinacje do zakucia w mosiężne koronki.
Czarno-czarne z bronze (czarny błyszczący i czarny matowy) trafiły w uszy Anny K.  w wyniku losowanki-niespodzianki na wiosennym spotkaniu forumowiczek Craftladies.

Miętowe - powtórka. Na zyczenie p.Bożeny, różniące się od pierwowzoru kolorem bronze.

Lody truskawkowe. Najnowsze, z pfg aluminium, pfg fairy wings oraz gold lustered dark chocolate bronze. Słodkie z nutą gorzkiej czekolady.

5 kwietnia 2013

mosiężne koronki i romans z najmniejszymi spike'ami

Nie mogę się oderwać od metalowych baz;) Oto co powstało. Jako pierwsze - powtórka z granatowych, tym razem w wersji navaho white (lustered) z bronze. 12mm sztyfty w kropeczki:)
Nie oparłam się również kolejnej wsuwce. Kaboszon opleciony został pięknym gold-lustered raspberry.

Musiałam skusić się tez na pierścionek. Sama nie noszę tego typu biżuterii, ale bazy aż krzyczały o wykorzystanie. Zatem koronkowy metalowy element przyozdobiłam oplecionym kaboszonem w kolorze silverlined teal.

I zapowiadany romans z najmniejszymi spike'ami, tj w rozmiarze 8x5mm. Oplotłam kolce w kolorze jet koralkami 15/0 i 11/0 iris brown oraz bronze, a kolczyki mają po kilka cube 1,5mm. Zatem oto tyci sztyfty z pazurem.
Oraz kolejny pierścionek na bazie. Zadziorny:)




2 lipca 2011

razy dwa pierwszy raz

Szalony tydzień za mną, mam nadzieje, ze niedługo bedę mogła sie pochwalic, co się działo. Cichutko powiem, ze istnieje szansa na warsztaty koralikowe w centrum Poznania;)

Na spotkaniu
craftowym było przecudnie - moze pogoda nie dopisała, acz powstało wiele kwiatuszków i kuleczek, była niezwykła atmosfera do tworzenia! Powtórka napewno - za rok!

Teraz o pierwszosciach. Zrobiłam pierwszą w życiu zakładkę metalową - do gotowej bazy przywiesiłam metalowe kwiatuszki, liscie (ktore przypadkiem dostałam w nadmiarze, do zapięc typu toggle) oraz kryształki swarowskiego - crystal: bicone 6mm oraz 8mm migdaly. Bedzie to prezent urodzinowo-imieninowy dla pani Halinki:)


Druga
pierwszość to pierscionek. Sama takowych nie noszę, gdyż, musze się przyznac, panicznie boję sie ze pierscionka nie zdejmę - nawet te regulowane mnie przerazają. Wracając - pierscionek powstał na specjalne zamowienie, które było dla mnie nielada wyzwaniem. Miał zawierać 5 czerwonych róż podobnych do tych. Najwiekszy problem to miniaturyzacja różyczek, które to w pierwotniej formie mają około 8-10 cm i są broszkami. Przy pomocy małego pomocnika w postaci dziurkacza, drobnej pęsety, wykałaczek oraz kleju udało mi się! Różyczki mają około 5-7mm szerokosci, są wklejone na posrebrzaną "cargę" i zostały polakierowane kilkukrotnie. Zmywac w nim odradzam, ale prezentuje się cudnie.


Dla porównania wielkosci - zdjęcie na dłoni:


I już nie pierwszość - sznur turecki w kolorze ecru, perełki 4mm oraz koraliki euroclassu. Plus kwiatuszek z wklejoną polperełką pod kolor.