Wpadłam na ten pomysł rok temu. Zakupione wtedy kryształy nie spełniły moich oczekiwań, ale 12 miesiącach leżenia odłogiem, pozwoliłam na pierwotne przeznaczenie. W międzyczasie dokupiłam podobnych - w sam raz na druga parę. Nie przedłużam:)
Oto wachlarze z kryształami Swarovskiego 6301 zamiast magatama. Wyszły swoiście najeżone, ale niesamowicie połyskujące.
Pierwsze srebrzysto-szare, z koralików toho nickel oraz silver-lined frosted black diamond. Odcień kryształów to black diamond. Dodałam oksydowane elementy srebrne w tym urocze sztyfty-słoneczniki. Chyba zostaną ze mną;)
Drugie, bijące w oczy blaskiem, z koralików toho pfg aluminium oraz opaque rainbow white z kryształami o odcieniu crystal AB. Efekt zorzy polarnej jest obłędny! Również wykończone na srebrze.
Już w piątek jadę na Twórczo Zakręconych... odliczam dni, pakuję się! Będzie się działo!




