29 kwietnia 2015

zaplątana bransoletka

W czeluści internetu napotkałam te bransoletki autorstwa siuveja. Spróbowałam sił w zaplataniu sznurów szydełkowo-koralikowych jak sznurki w makramie i efektem jest poniższa bransoletka:


Otwarcie przyznaję, zdjęcia nie oddają uroku:) Na bransoletkę zużyłam 30g koralików 11/0 hematite (co dało +/- 1m sznura na 6k w rzędzie). Sznury zakończyłam peyotowymi opaskami (15/0 hematite i silverlined crystal), miała być zapinana, ale elastyczność splotu sprawia,  że doskonała z niej bransoletka typu bangle.


Jest dosyć masywna, ale błyszczy się niesamowicie:) Sznur szydełkowałam prawie miesiąć (począwszy od spotkania wiosennego w Tobatkowie do spotkania z Maranciakami w kwietniu), warto było:)

7 komentarzy:

  1. Bardzo fajny efekt wyszedł z takiego poplątania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne "ślimaczki" ci powychodziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. prosty sznur koralikowy, a spleciony wygląda tak ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj warto, jest prześliczna, chciałoby się taką.

    OdpowiedzUsuń

Na pytania z komentarzy odpisuję mejlowo - a za każde pozostawione słowo - dziękuje!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...