Po trudach mozołach, gdyż blisko 5 czy 7 razy rozpoczynałam tego kwiatuszka, skonczyłam. Było to nalada wyzwanie, mimo ze kwiatek całkiem prosty, to...
wzór jest po japońsku i trzeba w nim użyc szydełkowego łańcuszka. I głownie robi się go na "ogonie", wolnej nitce nigdy wykorzystywanej. Na szczęscie
Tobatka, która cudowną kobieta czytającą "biegle" japoński jest, pomogła mi rozwikłac wzór i voila - oto kwiat. Nieznanego mi gatunku - moze ty wiesz co to? Osobie która rozwikła zagadkę przeslę mały gifcik. Kwiatuszek zakwitł na zaszytej dziurce torebki.
4 komentarze:
Hibiskus? Tylko w takiej japońskiej, czarnej odmianie ;) Urokliwy jest.
Zgadzam sie, hibiscus.
Slicznie to zrobilas.
piękny
Zrobione techniką makramy szydełkowej ?
Śliczny zamieścisz gdzieś schemacik?
Prześlij komentarz
Na pytania z komentarzy odpisuję mejlowo - a za każde pozostawione słowo - dziękuje!