Do Aty powędrowały kolczyki z fioletowymi beaded ballsami wykonanymi z toho 11/0 silverlined purple oraz ozdobnymi, filigranowymi łącznikami, do których wkleiłam błyszczące cyrkonie. Zawieszone na biglach angielskich.

Do Porannej poleciały również kolczyki z beaded ballsów. Tym razem jednak postawiłam na spiralny wzór wypleciony z koralików toho 11/0 opaque lt beige oraz niezwykłej urody metallic bronze. Te ostatnie zawierają ponoć drobiny złota - jestem skłonna w to uwierzyć gdyż błyszczą się powalająco - są warte swej ceny. A kolczyki zawiesiłam również na biglach angielskich w kolorze antycznego złota.


Te ostatnie trafiły do Inspiracji na Kadoro.pl


)

14 komentarze:
No i jak się dziwic że się podobały!! Są śliczne!!
Pozdrawiam
Piękne kolczyki! Ach!;-)
Pozdrawiam serdecznie!:-)
P.S. A ja się zabransoletkowałam...
Te "poranne" widziałam u Porannej - cudne!
Te "atowe" widzę po raz pierwszy, ale rónież napatrzeć się nie mogę.
Teraz już MUSZĘ przerobić kulkową część Twojego kursu :)
Pozdrowienia!
Piękne te kolczyki,aż dech zapiera :) pozdrawiam
Śliczne kolczyki:-)
Piękne te fioletki. Ostatnio robilam takie, ale Twoje podobają mi się o wiele bardziej :)
Śliczne !!!!
Mam problem,bo nie wiem w których się zakochać :D
Tak bead balsów nigdy nie mam dosyć :)
obie pary są niebiańsko urocze! :)
Śliczne..
Coś czuję, że czas, abym i ja po spiralkę sięgnęła i spróbowała, bo podoba mi się ten efekt, ten wzór :)
Poranna Ty szczęściaro ! ;) Śliczne kolczyki Weroniko ! :)
tak, tak, "szczęściara" to moje drugie imię :p
śliczne są, mówię Wam!
Weroniko ! Z ogromnym opóźnieniem dziękuję Ci bardzo!
Napisałam dziś u siebie na blogu parę słów na Twój temat :-)
http://hobbyata.blogspot.com/2012/03/zalegosci-czyli-roznosci.html
Prześlij komentarz
Na pytania z komentarzy odpisuję mejlowo - a za każde pozostawione słowo - dziękuje!