Miesiąc temu, jak wróciłam z Woziwody, czekała na mnie niespodzianka od firmy Galplast. W przesyłce otrzymałam dwa szydełka oraz kilka fiolek z koralikami. Niezwłocznie rozpoczęłam testy:)
Początkowo trudno mi było się przestawić na szydełka z rączką, dotychczas używałam jedynie metalowych lub aluminiowych szydełek (Tulip, Pony), ale potem pokochałam je bezgranicznie!
Pierwsze szydełko do testów - Clover z wyprofilowaną rączką. Kolorystycznie nie zachwyca tak jak Amour, ale jest bardzo wygodne. Brązowa elipsa umieszczona w rączce to szczegół, który dba o opuszek mojego kciuka - po szydełkowaniu Tulipem często miałam odciski lub zdartą skórę od szorstkiego napisu.
Kolejną zaletą jest to, że można nim szydełkować dużo dłużej, unikając zmęczenia nadgarstków, aniżeli Tulipem. Brązowy Clover jest moim numerem jeden wśród szydełek:)
Drugie szydełko - Amour również od Clover'a urzeka kolorem (ułatwia odnalezienie w przepastnej torebce). Do mnie trafiło drobne szydełko w rozmiarze 0,60 mm, które idealnie sprawdziło się w szydełkowaniu ciasnego ukośnika. Wyprofilowana rączka z dającego wrażenie ciepła tworzywa zdecydowanie pozwala na dłuższe szydełkowanie niż w przypadku "zwykłych" szydełek. Ten model ma jednak drobną wadę, wypukły napis Clover na zakończeniu rączki. Napis ten mnie irytował podczas pracy, więc prędzej czy później zostanie spiłowany.
Testowanie uznaję za bardzo udane, mimo że wcześniej uważałam szydełka z rączką za zbytek, tak teraz nie wyobrażam sobie bez nich pracy. Czy Wy też macie podobne doświadczenia?
O te szydełka z rączką możecie pytać w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach (np. tu czy tu) - warto je mieć! Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w testowaniu:)
21 października 2015
7 października 2015
peyotem szyte w Woziwodzie
W Borach Tucholskich miałam przyjemność prowadzić zajęcia z plecenia bransoletek ściegiem peyote. Wybrana została trudniejsza wersja peyote odd count czyli nieparzysty. Powstało kilka pierścieni, bransoletek z rantem metalowym lub też bez niego:) Sama uszyłam dwie bransoletki które trafiły na nadgarstki utalentowanych Artystek:) A, że archiwizacja prac musi być - otrzymałam zdjęcia bransoletek.
Chronologicznie pierwsza powstała ta, która wpadła w oko Gosi - Pillow Design.
Wykonana z MD matte jet ab oraz TT nickel.
Fot. Małgorzata Sowa
Druga trafiła do Agnieszki - Ekologika. Delikatna kolorystyka to koraliki TT bronze, lustered opaque navaho white i MD opaque cool mint.
Fot. Agnieszka Sadowska - Konczal
Peyotem uszyłam też ubranko na pomadkę, prezent dla wyjątkowej Kasi - Skarby Natury.
Zastosowane koraliki to TT opaque white, silverlined lt sapphire, silverlined sapphire oraz MD duracoat galvanized gold. Wzór o TU.
Chronologicznie pierwsza powstała ta, która wpadła w oko Gosi - Pillow Design.
Wykonana z MD matte jet ab oraz TT nickel.
Fot. Małgorzata Sowa
Druga trafiła do Agnieszki - Ekologika. Delikatna kolorystyka to koraliki TT bronze, lustered opaque navaho white i MD opaque cool mint.
Fot. Agnieszka Sadowska - Konczal
Peyotem uszyłam też ubranko na pomadkę, prezent dla wyjątkowej Kasi - Skarby Natury.
Zastosowane koraliki to TT opaque white, silverlined lt sapphire, silverlined sapphire oraz MD duracoat galvanized gold. Wzór o TU.
3 października 2015
brocha odblaskowa
Niedawno pisałam o broszce z Woziwody, od BlinkTheThing. Tak się złożyło, że jestem w posiadaniu koralików odblaskowych - toho linia reflection. W pierwszej wolnej chwili nie omieszkałam zapleść broszki w koraliki!
Przed:
Po:
Wykorzystałam koraliki 11/0 toho ancient matte snowcloud, 12/0 MD silverlined burgundy wine dyed, 8/0 toho reflection gray oraz perełek 3mm.
Mając taką bezpieczną brochę - jesienne wieczory nie straszne! Spróbowałam zrobić fotkę z flash'em:
Przed:
Po:
Wykorzystałam koraliki 11/0 toho ancient matte snowcloud, 12/0 MD silverlined burgundy wine dyed, 8/0 toho reflection gray oraz perełek 3mm.
Mając taką bezpieczną brochę - jesienne wieczory nie straszne! Spróbowałam zrobić fotkę z flash'em:
28 września 2015
emaliowane piórko
W Woziwodzie miałam jedyną w swoim rodzaju okazję uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez Justynę Krupkowską. Pokazała nam pracę z emalią proszkową i dała możliwość wypróbowania tej techniki na wykonanych przez nią z miedzi piórkach-bazach. Oczywiście kolorystyka mojego piórka jest przewidywalna - postawiłam na biel, krem, szarości i czerń. Efekt:
Rezultat przerósł moje oczekiwania, wiec czym prędzej piórko zostało zmontowane w wisior. Dodatkowo elementem spinającym łańcuszek (z piórkami-zawieszkami) i wisiorek jest opleciony szklany kaboszon. Wykorzystałam koraliki TT i 15/0 navajo white, 15/0 matte color dark copper, 11/0 opaque frosted pastel mudbrick, 3mm miedziane kuleczki oraz 2mm FP jet.
Wisior wpisuje się w wyzwanie w Szufladzie, zatem go tam zgłaszam:)
Do miedzianego wisiora idealnie pasuje niezwykła bransoletka od Izy Szczypek. Misternie wypleciona bransoletka trafiła na mój nadgarstek drogą wymiany:)
Emalia proszkowa to nie jedyny rodzaj emalii jakiego mogłam skosztować na spotkaniu Artystek. Sylwia Stawowska poprowadziła zajęcia z emalii światłoutwardzalnej. Zabawa była przednia, oto kilka drobiazgów, które udało mi się ubarwić:)
Rezultat przerósł moje oczekiwania, wiec czym prędzej piórko zostało zmontowane w wisior. Dodatkowo elementem spinającym łańcuszek (z piórkami-zawieszkami) i wisiorek jest opleciony szklany kaboszon. Wykorzystałam koraliki TT i 15/0 navajo white, 15/0 matte color dark copper, 11/0 opaque frosted pastel mudbrick, 3mm miedziane kuleczki oraz 2mm FP jet.
Wisior wpisuje się w wyzwanie w Szufladzie, zatem go tam zgłaszam:)
Do miedzianego wisiora idealnie pasuje niezwykła bransoletka od Izy Szczypek. Misternie wypleciona bransoletka trafiła na mój nadgarstek drogą wymiany:)
Emalia proszkowa to nie jedyny rodzaj emalii jakiego mogłam skosztować na spotkaniu Artystek. Sylwia Stawowska poprowadziła zajęcia z emalii światłoutwardzalnej. Zabawa była przednia, oto kilka drobiazgów, które udało mi się ubarwić:)
Różne rodzaje emalii niosą ze sobą odmienne możliwości. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tych warsztatach i tym samym poszerzyć swoje horyzonty:)
24 września 2015
co przywiozłam z Woziwody
Zjazd Artystek w Woziwodzie pod egidą sklepu Skarby Natury doczeka się niejednego posta na blogu:) Spotkanie było niezwykłe, pełne energetycznej wrzawy i bardzo pracowite! Dzisiaj zaprezentuję skarby jakimi rozpieścili nas sponsorzy!
Sylveco czyli kosmetyki bardzo naturalne. Jestem urzeczona delikatnym działaniem kremu do rąk - świetnie dba o moje craftowe rączki:)
Ministerstwo Dobrego Mydła uraczyło nas zestawem mydełek i kulą do kąpieli. Szczególnie zainteresowało mnie czarne mydło z węglem drzewnym.
Kasia ze Skarbów Natury podarowała nam domowe przetwory pod postacią rewelacyjnych ogórków w musztardzie! Zniknęły w 3 minuty po otwarciu:) W drugim słoiczku znajdują się tajemnicze nasiona chia - jeszcze nie znalazłam czasu na eksperymenty.
O podniebienie zadbała też lokalna cukiernia Łuczniczka. Skosztowałam, nie! pochłonęłam, rozpływające się w ustach ręcznie wykonane praliny i cukierki. Dzisiaj mam jedynie puste opakowania:(
Pośród wymienionych dobroci znalazły się również gadżety i informatory od Burmistrza Miasta Tuchola, magnes od Galanterii Drewnianej (pudełko na mydełka również zostało wykonane przez GD), bardzo przydatny kupon rabatowy do Skarbów Natury oraz odblaskowa brocha od BlinkTheThing (firma z fantastycznymi pomysłami na bezpieczne odblaski, strona startuje niebawem).
Nietuzinkowy prezent otrzymałam za prowadzenie zajęć koralikowych od I love nature. To podkładka wykonana z ponad 100 letniego dębu. Widzę ją jako idealne tło do zdjęć. Czyż nie?
Ogromnie dziękuję wszystkim firmom, które umiliły nam pobyt w Borach, a zwłaszcza Kasi ze Skarbów Natury - bez Ciebie to by się nie zadziało!
Sylveco czyli kosmetyki bardzo naturalne. Jestem urzeczona delikatnym działaniem kremu do rąk - świetnie dba o moje craftowe rączki:)
Ministerstwo Dobrego Mydła uraczyło nas zestawem mydełek i kulą do kąpieli. Szczególnie zainteresowało mnie czarne mydło z węglem drzewnym.
Kasia ze Skarbów Natury podarowała nam domowe przetwory pod postacią rewelacyjnych ogórków w musztardzie! Zniknęły w 3 minuty po otwarciu:) W drugim słoiczku znajdują się tajemnicze nasiona chia - jeszcze nie znalazłam czasu na eksperymenty.
O podniebienie zadbała też lokalna cukiernia Łuczniczka. Skosztowałam, nie! pochłonęłam, rozpływające się w ustach ręcznie wykonane praliny i cukierki. Dzisiaj mam jedynie puste opakowania:(
Pośród wymienionych dobroci znalazły się również gadżety i informatory od Burmistrza Miasta Tuchola, magnes od Galanterii Drewnianej (pudełko na mydełka również zostało wykonane przez GD), bardzo przydatny kupon rabatowy do Skarbów Natury oraz odblaskowa brocha od BlinkTheThing (firma z fantastycznymi pomysłami na bezpieczne odblaski, strona startuje niebawem).
Nietuzinkowy prezent otrzymałam za prowadzenie zajęć koralikowych od I love nature. To podkładka wykonana z ponad 100 letniego dębu. Widzę ją jako idealne tło do zdjęć. Czyż nie?
Ogromnie dziękuję wszystkim firmom, które umiliły nam pobyt w Borach, a zwłaszcza Kasi ze Skarbów Natury - bez Ciebie to by się nie zadziało!
22 września 2015
błyskotki trzy
Szybciutko przedstawię trzy migotliwe drobiazgi.
Ważka turkusowa - tworzenie broszki rozpoczęłam w Krasnymstawie, na życzenie Izziland:)
Powstała z TT junebug, silverlined milky crystal oraz MD: crystal luster, silverlined caribbean teal a także 15/0 silverlined crystal i FP 4mm emerald AB.
Sztyfciki z cyrkoniami mystic. Ultra maleńkie cyrkonie o pięknej barwie zaplotłam w koraliki w kolorze nickel (TT, 15/0).
Niesłychanie trudno zrobić im dobre zdjęcie, a blask cyrkonii jest cudny!
Kolczyki - krzyże. Wykonane na Zjeździe w Woziwodzie (o nim napiszę za kilka dni), na bliżniaczo podobne do poprzednich. Użyłam mixu kolorów 15/0: dragonfly z nebula i cosmos. Wzór na podstawie Alice Coelho "Cross pendant" z Beadwork 06-07 2013.
Nie wiem, czy zdążę opublikować coś jeszcze do weekendu, więc już dzisiaj zapraszam na:
Zamierzam wpaść na zakupy, a potem - comiesięczne spotkanie poznańskich ( i nie tylko) craftek.
Do zobaczenia!
Ważka turkusowa - tworzenie broszki rozpoczęłam w Krasnymstawie, na życzenie Izziland:)
Powstała z TT junebug, silverlined milky crystal oraz MD: crystal luster, silverlined caribbean teal a także 15/0 silverlined crystal i FP 4mm emerald AB.
Sztyfciki z cyrkoniami mystic. Ultra maleńkie cyrkonie o pięknej barwie zaplotłam w koraliki w kolorze nickel (TT, 15/0).
Niesłychanie trudno zrobić im dobre zdjęcie, a blask cyrkonii jest cudny!
Kolczyki - krzyże. Wykonane na Zjeździe w Woziwodzie (o nim napiszę za kilka dni), na bliżniaczo podobne do poprzednich. Użyłam mixu kolorów 15/0: dragonfly z nebula i cosmos. Wzór na podstawie Alice Coelho "Cross pendant" z Beadwork 06-07 2013.
Nie wiem, czy zdążę opublikować coś jeszcze do weekendu, więc już dzisiaj zapraszam na:
Zamierzam wpaść na zakupy, a potem - comiesięczne spotkanie poznańskich ( i nie tylko) craftek.
Do zobaczenia!
15 września 2015
prezenty urodzinowe - rozdane Czytelniczkom
Przypomniałam sobie przed momentem, w trakcie gorączkowego pakowania na zlot Artystek w Borach Tucholskich, że to już 15! Czas rozdać prezenty:)
Z listy komentarzy mój Miły przypadkowo wyłonił 8 Czytelniczek:
A następnie ja rozlosowałam prezenty:) Zatem:
Otrzymują: Natalia Kurek oraz Joanna Asieta!
Wygrały: Dorja Design oraz Marzena Hinca!
Zdobyły: Splajna, Marzena Kaim, Małgorzata Kamińska oraz Agata Szymbalska!
Kto się odnalazł pośród szczęśliwców - proszę o kontakt mejlowy (weraph@o2.pl) lub FB:)
Dziękuję Wam gorąco za wspaniałe życzenia - oby czasu mi nie zabrakło by tworzyć i archiwizować postępy koralikowego szaleństwa!
Z listy komentarzy mój Miły przypadkowo wyłonił 8 Czytelniczek:
A następnie ja rozlosowałam prezenty:) Zatem:
Otrzymują: Natalia Kurek oraz Joanna Asieta!
Wygrały: Dorja Design oraz Marzena Hinca!
Zdobyły: Splajna, Marzena Kaim, Małgorzata Kamińska oraz Agata Szymbalska!
Kto się odnalazł pośród szczęśliwców - proszę o kontakt mejlowy (weraph@o2.pl) lub FB:)
Dziękuję Wam gorąco za wspaniałe życzenia - oby czasu mi nie zabrakło by tworzyć i archiwizować postępy koralikowego szaleństwa!
2 września 2015
cube - wyzwanie: mapka3
Kolejne wyzwanie mapkowe przygotowałam dla Kreatywnego Kufra. Pozornie nieskomplikowane...
Moja adaptacja wzoru to kolczyki. Składają się z sześcianików wyplecionych z 15/0 i TT nickel oraz TT gold lustered emerald, a także o-beads chrome. Wnętrze kostek stanowi, przewrotnie, kulka:)
Do wyplecionych elementów dodałam fasetowane krople jadeitu, kilka metalowych przekładek oraz drobny łańcuszek. Kolczyki zawieszone są na moich ulubionych biglach kajdanowych.
Zachęcam do udziału w wyzwaniu i przedstawienia własnej interpretacji:)
Moja adaptacja wzoru to kolczyki. Składają się z sześcianików wyplecionych z 15/0 i TT nickel oraz TT gold lustered emerald, a także o-beads chrome. Wnętrze kostek stanowi, przewrotnie, kulka:)
Do wyplecionych elementów dodałam fasetowane krople jadeitu, kilka metalowych przekładek oraz drobny łańcuszek. Kolczyki zawieszone są na moich ulubionych biglach kajdanowych.
Zachęcam do udziału w wyzwaniu i przedstawienia własnej interpretacji:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















