
Oto nieco "przemroczne", może troszkę gotyckie, kolczyki z czerwonymi różami w czarnej, całkowicie wyplecionej (niehaftowanej) koralikowej oprawie, zawieszone na srebrnych biglach.

Carga została wypleciona ściegami RAW i peyote z koralików toho: 11/0 i 15/0 opaque jet oraz 15/0 frosted opaque jet, a także z drobnych(3mm), czarnych, fasetowanych kryształków preciosa.

Kamee są okrągłe, mają 18 mm średnicy. Detale rozwitniętych kwiatów są doskonałe! Mam jeszcze kilka takich piękności - spodziewajcie się ich niebawem, bo aż krzyczą by je obkoralikować!

Chciałam w tym poście również gorąco podziękować za wsparcie lajkowe w konkursie bransoletkowym zorganizowanym przez koraliki.pl - zajęłam 2 miejsce:)





























