7 lipca 2011

candy wielkie bo - konkursowe!

Moi mili czytelnicy. Jest sprawa;) Załatwienie sprawy zostanie wynagrodzone:) Mianowicie - dostałam się do II etapu konkursu urodzinowego na beading.com.pl. O wyniku zadecyduje jury (patrz post wyzej)

Oto banerki do pobrania:
Duzy:





Oraz mały





A teraz o wynagrodzeniu:)

Osoby posiadające bloga, mniej lub bardziej craftowego, uprasza się o:
1. Oddanie głosu (najlepiej codziennie, najlepiej na mnie)
2. Wstawienie informacji o głosowaniu na swój blog (banerka)
3. Informację o wykonaniu zadania w komentarzu, najchętniej z linkiem do bloga.

Nagroda nr.1 - zestaw bizuteryjno-przydasiowy - wszystko co na zdjęciu, (może wiecej)


(min. sutasz w 8 kolorach 1-2m kazdy, mała mata do rękodzieła, kulki jadeitowe, oponki z kwarcu, owale z masy perłowej i turkusów syntetycznych, szklane perły, koraliki modułowe, 4 rodzaje koronek, róznosci metalowe - zapięcia i przywieszki, koraliki szklane fasetowane, bazy kolczykowe do decoupage, dwie fiolki mikrokulek)

Nagroda nr.2 - kolczyki kropelki lub wisior pępkowy w wybranym kolorze.




Osoby posiadające konto na facebooku, uprasza się o:
1. Oddanie głosu (najlepiej codziennie najlepiej na mnie)
2. Udostępnienie/wrzucenie na tablicę swojego profilu informacji o głosowaniu
3. Informację o wykonaniu zadania w komentarzu, najchętniej z linkiem do profilu.

Nagroda nr.1 - bransoletka szydełkowo-koralikowa w wybranych kolorach.


Nagroda nr.2 - kolczyki kuleczki lub wisior z dwiema kulkami w wybranym kolorze.


Oczywiscie mozna wziąc udział w obu losowaniach - wystarczy spełnić wszystkie warunki.

dzika orchidea - praca konkursowa

Oto, co stworzyłam na konkurs urodzinowy beading.pl. Tworzenie naszyjnika było niezwykle inspirującym wyzwaniem, w swoich pracach cenię sobie symetrię i ład, a konkurs stworzył niebywałą okazję na zabawę z fakturą i kształtem! Tak oto powstał ponad 1,5metrowy sznur szydełkowo-koralikowy z elementami tureckiego sznura szydełkowego, który stanowi główną część misternej plątaniny, niczym liany i konary w amazońskim lesie. Na takim podłożu wyrosła piękna, dzika orchidea, przez której delikatne płatki prześwieca tropikalne słońce. Wanilia była inspiracją przy doborze kolorów kwiatu, storczyk powstał na bazie zmodyfikowanego wzoru, natomiast pnącze to niezwykła kombinacja koralików rozmaitych kształtów i rozmiarów utrzymanych w zielonej tonacji, tu i ówdzie z błyszczącą kroplą rosy. Poczuliście się choć troszkę jak w amazońskiej puszczy?
Do projektu wykorzystalam niezliczoną ilość koralików, 8 róznych rodzajów toho, nie zabrakło miyukow i euroclassu. Do tego koraliki szklane, akrylowe, szkło weneckie, kamien barwiony, kwarc zielony i wiele innych:)





I detale:




Jako modelka
pozowala mi Karolina.


Głosujcie tutaj
- raz dziennie!

W poście wyzej - Wielkie CANDY:)

A glosowac mozna klikając w baner:

5 lipca 2011

szydełkowy zawrót koralikowy

Wena mnie troche opuściła, ale nie mogę nie dziubac - zwłaszcza kiedy moj miły do serca wział sobie rolę małego chinczyka i nawleka mi koraliki bezbłędnie! Nawlekanie to mordęga...
Jednakże - otrzymałam sporą dostawę euroclassów - oczywiscie srebrzonych, matowych! Na pierwszy ogień poszła wymarzona przez Ulę, bransoletka w niebieskościach. Koraliki 2.6mm euroclassu - jasnoniebieski, ciemnoniebieski oraz transparentny. Sekwencja na 6 - 2a2b2c.

Stworzyłam z toho 15/0 Silver-Lined Gray podobne do obręczy neptuna, acz większe kolczyki. Wklejone w "pandorki" które upolowała mi Karolina i zawieszone na srebnych sztyftach. Koraliki mienią się jak prawdziwe srebro!

I na ostatek, intensywnie zielony sznur turecki z trójkątnych toho 8/0 Silver-Lined Grass Green połaczony z ciemnozielonymi matowymi srebrzonymi koralikami euroclassu. Niezwykle efektowny:)


Jutro jadę do Wrocławia...min. pozwiedzac sklepy koralikowe;)

2 lipca 2011

razy dwa pierwszy raz

Szalony tydzień za mną, mam nadzieje, ze niedługo bedę mogła sie pochwalic, co się działo. Cichutko powiem, ze istnieje szansa na warsztaty koralikowe w centrum Poznania;)

Na spotkaniu
craftowym było przecudnie - moze pogoda nie dopisała, acz powstało wiele kwiatuszków i kuleczek, była niezwykła atmosfera do tworzenia! Powtórka napewno - za rok!

Teraz o pierwszosciach. Zrobiłam pierwszą w życiu zakładkę metalową - do gotowej bazy przywiesiłam metalowe kwiatuszki, liscie (ktore przypadkiem dostałam w nadmiarze, do zapięc typu toggle) oraz kryształki swarowskiego - crystal: bicone 6mm oraz 8mm migdaly. Bedzie to prezent urodzinowo-imieninowy dla pani Halinki:)


Druga
pierwszość to pierscionek. Sama takowych nie noszę, gdyż, musze się przyznac, panicznie boję sie ze pierscionka nie zdejmę - nawet te regulowane mnie przerazają. Wracając - pierscionek powstał na specjalne zamowienie, które było dla mnie nielada wyzwaniem. Miał zawierać 5 czerwonych róż podobnych do tych. Najwiekszy problem to miniaturyzacja różyczek, które to w pierwotniej formie mają około 8-10 cm i są broszkami. Przy pomocy małego pomocnika w postaci dziurkacza, drobnej pęsety, wykałaczek oraz kleju udało mi się! Różyczki mają około 5-7mm szerokosci, są wklejone na posrebrzaną "cargę" i zostały polakierowane kilkukrotnie. Zmywac w nim odradzam, ale prezentuje się cudnie.


Dla porównania wielkosci - zdjęcie na dłoni:


I już nie pierwszość - sznur turecki w kolorze ecru, perełki 4mm oraz koraliki euroclassu. Plus kwiatuszek z wklejoną polperełką pod kolor.

24 czerwca 2011

kwarc na szaro

Wena twórcza potrafi mnie zaskoczyć. Naszło mnie dzisiaj by wykorzystac leżące juz chyba z 9 miesiecy fasetowane kwarcowe krople. Jako ciekawostkę podam, że kupiłam je w Koralium w tym samym czasie co Nami - tutaj jej frywolne zastosowanie. Jak siadłam, tak zrobiłam, bez prucia i nerwów, że wzór nie pasuje. Wykorzystałam technikę RAW i herringbone do wyplecenia czapeczek z 2mm srebrzystych kuleczek. Miał być pępkowy wisiorek, ale tak mnie oczarował wzór, że musiałam sprobować jeszcze raz i voila - kolczyki.




Jutro
wielki dzień - spotkanie Craftladies w moich progach, znaczy mam nadzieję ze pogoda dopisze i posiedzimy pod gołym niebiem na tarasie;) Aj, bedzie się działo!

Chciałam też
pochwalić się zdolną uczennicą - Bligu - sprawdz jakich cudeniek nauczyła się na moich warsztatach:)

23 czerwca 2011

podróże małe i duże

Tak nazywała się wymianka organizowana na forum Craftladies.org - przyznaję, sama podsunełam pomysł na nazwę, a potem miałam OGROMNY problem co zrobic. Temat jednoznacznie kojarzy się z torebką, torbą;) Myslałam długo, męczyły mnie koszmary - zwłaszcza ze wylosowałam wszystkopotrafiącą Tobatkę! Postawiłam na kartonaż. Tak więc w z kartonu modelarskiego, niebieskiego i białego bristolu, metrow taśm (klejących, ozdobnych czy parcianych), odrobiny farby i kleju powstał kuferek (30x25x18), zapinany na dwa zatrzaski, z regulowanym paskiem do noszenia na ramie/przez ramię. Ozdobiony literką T i kwiatkami - prosto, gdyż Tobi prostotę ponoć lubi:) Do wnętrza wlozyłam pudełeczko-kopertowkę z sówką;) Również kartonażowe.
Zdjecie moje:

I Tobatkowe:

Natomiast ja od klaudynki dostałam piękną torbę w zaiście moich kolorach:) I z uwielbianą przezemnie koronką gipiurową. Wszyłam sobie do niej zastrzask i jestesmy nierozłaczne, w podrózach malych i duzych.

21 czerwca 2011

czas na radosną twórczość

Krótko, szybko i na temat:) Sesja - skonczona, teraz, o nie, nie bedzie dzikiego leżenia bykiem (chyba ze z szydełkiem w dłoni) tylko cudowna praca twórcza:) Ach, jaki to szczesliwy dzien:)
Już dawno wymodziłam bransoletkę, ale była w wojazach cafe-marzeniowych więc pokazuję ją teraz - z czarnych nieprzejrzystych oraz crystal i frosted peridot srebrzonych koralików toho 8/0. Zainspirowana wzorem tego naszyjnika (zdjęcie z ksiązki Glasperlenketten hakeln - Das Musterbuch, C.Schumann). Plus charmsik z kwiatuszkiem - z Koralium.



Dostałam ostatnio zamowienie specjalnie na sztyfty pasujące do tego turka. Początkowo nie wiedziałam jak się do tego zabrać - ale kiedys mniej lub bardziej przypadkiem kupiłam sztyfty do wklejania. Pozostało wymyslić front, składający się ze stalowych euroclassów;)
Pierwsze, mniejsze - kwiatuszek herringbonowy o 4 płatkach.



I drugie,
wieksze, zakręcone na bazach od małych broszek (sitkach). Troszke wyszły kwadratowe, ale mnie się bardziej podobają.


Z pozdrowieniami
- od jutra twórcze wakacje! Oczywiscie jak zetrę piętrzące się od 3 tygodni kurze;)

19 czerwca 2011

manufaktura kroplek

Koralikowe kropelki uważam za jedne z najbardziej wdzięcznych wzorów beaded beads:) Odkąd naszło mnie na pępkowy wisor , myslałam wykonaniu w innych kolorach. I, niby z przypadku, do Koralium przyjechały jadeity w sorbetowych barwieniach! Jadeitowa oponka - sorbet cytrynowy wraz z dopasowaną kolorystycznie kropleką wykonaną ze szklanych koralików preciosa.




Drugi, z pięknym porcelanowym koralikiem z nadrukowanymi niebieskimi kwiatami (wydaje mi się ze to goździki). Do tego - kropelka z niebieskich satynowanych, srebrzonych od srodka euroclassów. Miał fioletowego klona, ktory migiem znalazł właścicielkę i zdjęcia się nie doczekał.



Skoro manufaktura
, to jeszcze dwa. Na specjalne zamówienie Beaty, którą urzekła moja szara kropelka.
Czarny z drobno fasetowanym onyksem oraz kropelką z czarnych toho 11/0.



Czerwony, z duzą kulą czerwonego marmuru i kroplą z malenkich czerwonych koralikow, srebrzonych w srodku, nieznanego pochodzenia;)


Oba wisiory mają wieksze oczko - by swobodnie je zdejmowac z łancuszka.
Jutro warsztaty właśnie z KROPLI (no kto by pomyslał:)). A we wtorek ostatni egzamin!