14 czerwca 2011

trudny fiolet w cukierkowym wydaniu

Fiolety są trudnym kolorem w koralikach drobnych. To jest problem na esej. Sama często poruszam ten temat - od kiedy toho pojawiło się na polskim rynku jest duzo łatwiej o piekne subtelne lub intensywne fiolety, ale w gamie barw np. euroclassu nie uświadczy się fioletu innego niż bakłazan (opisany jako lila). Fioletów jest całe mnóstwo odcieni - moim zdanim to najtrudniejszy kolor. I na dokładkę - nie lubi się fotografowac! Swego czasu skusiłam się na fioletowe toho 11/0 w odcieniu silver-lined purple. Przelezały swoje aby natchnąc mnie do węża z jednym rządkiem wiekszych koralików - toho 8/0. Było to pewne wyzwanie - ale jak się prezentuje! Wiekszy rządek daje iluzję kątności bransoletki i cudnie się mieni. Na dokładkę szare miyuki 11/0. Sekwencja na 8 - 3a2b1c2b.




A szydełkowałam ją na pikniku w Błażejewku k/Kórnika, przyłapał mnie oczywiscie Andrzej z obiektywem.



Z przedesjowych
twórczosci pokażę jeszcze pokrewną karmelkowej bransoletkę z 8/0 toho - crystal, gray i siam ruby - niezwykle błyszczącego się weża szydełkowego.




Oraz, na
specjalne zyczenie mojej Miłej, bransoletka z piasku pustyni, w ktorym to ma upodobanie jej mama. Elementy srebrne oraz posrebrzane plus charmsowa pastylka z kwiatuszkiem.



Jeszcze dwa egzaminy i bedzie sza-len-stwo!!!

10 czerwca 2011

granatu oraz czerni srebrne perypetie

Perypetie w kuleczkach oczywiscie;) Znajoma mojej mamy poprosiła o kolczyki z ciemnogranatowymi akcentami. Wypotłam dwie pary, do wyboru. Obie bardzo się spodobały i już nie wrociły do mnie. Dwudziestościan scięty z szafirowymi, srebrzonymi euroclassami:



I 14mm koraliki ze szkła weneckiego oplecione 3mm kuleczkami metodą 6-5-4 RAW, ktorej nigdy jeszcze nie stosowałam do oplatania kulek! Ta, jak widac jest uniwersalna.



Tą samą metodą tylko w wersji 6-5 RAW oplotłam 15mm fasetowane onyksy dla wspaniałej Oli, dzięki (min) której odbywają się moje warsztaty, a takze, która to jest zdolną uczennicą. Zobaczcie sami - tutaj są jej węże.




Czarnosci
nigdy za wiele, więc jeszcze na koniec malutka bransoletka dla Uli. Gdy usłyszałam ze Ula ma 12.5cm obwodu nadgarstka... pomyslałam ze to tylko trosze więcej niż u lalki:) Bransoletka wykonana z 3mm kuleczek i 11/0 toho czarnych metodą sznura tureckiego. Doczepiłam ważkę oraz łodeczkę, a niebawem dołączy do nich jamniczek. Ważka - po prostu mi pasowała, łodeczka - jest zapaloną żeglarką, a jamniczki są debest (wg. Uli):)


7 czerwca 2011

karmelowe, smietankowe i inne nieslodkosci

Swiat zwariował ostatnio. Ale przejdę do rzeczy. Do konkretów;) W niedziele spędziłam piekne kilka godzin na jarmarku swiętojańskim na poznańskim rynku wraz z Karolką, Nami, Eli, Tobatką i prawdziwie jarmarkująca Mfcr.
Gdzieś w tygodniu, z potrzeby naszyjnika pępkowego powstał w pociagu-tramwaju wisiorek z kropelką (euroclass stalowy matowy srebrzony) i oponką cudnie mieniącego się larvikitu. Czuję ze bedzie ich wiecej:)

Smietankowa bransoletka to osobna przygoda - koralikami toho 11/0 w kolorze delikatnego beżu uratowała mnie Karolka, koraliki nanizałam i przerobiłam w pociagu. A, rzecz jasna bransoletka powstała na zamówienie kolezanki z roku - gdy rzeczoną poprosiłam o sprawdzenie czy długość jest odpowiednia, ta oznajmiła mi, iż potrzebuje ją na już teraz! Na szczecie miałam ze sobą koncówki i cały staff bo... jechałam prosto z warsztatów!




A jeśli
już o warsztatach to pierwsze uznaję za udane, wciąż mam 100% nauczalność, acz frekwencja troszkę nie dopisała. Nie ma tego złego - kameralne grono tworzyły dwie niezwykłe kobietki, ktore w mig pojeły o co chodzi i zrobiły piekne bransoletki (jak otrzymam zdjęcia to z pewnoscią pokażę!). Sama miałam też czas by zrobic karmelową balerinkę! Koraliki toho 8/0 crystal, topaz i smokey topaz oczywscie ze srebrzonymi środkami. Sekwencja na 5 - 2a1b1c1b. Całość zdobi charmsik z 3cm ballerinką.


Mam cichą nadzieję ze w przyszłym tygodniu bedzie nas wiecej:) Dostałam się tez do pewnej dobrze prosperującej galerii, ale o tym za dni kilka!

29 maja 2011

zmrożone piękno koralików

Czasem myslę, ze Karolina utrzymuje konszachty z samym diabłem:) Odwiedzając mnie zawsze przynosi koraliki w niesamowitych kształtach i kolorach! Twierdzi ze we Wrocławiu takie mają, i to z Czech przywozą;)

Zatem - dostałam paczkę cudownych trojkątnych w przekroju 6-7mm rurek. Zeby było tego mało - matowych i srebrzonych od środka! Są tak kapitalne ze z miejsca siadłam i zrobiłam sznur turecki. Połaczyłam koraliki euroclassu (matowe, srebrzone) - niebieski w głębokim,ciemnym odcieniu oraz stalowoszare. Kokardka wieńczy dzieło:)






Nadchodzi
potwór zwany sesją. Ale to nic. Nadchodzą moje warsztaty w Szamotułach! Pierwszy etap - koralikowa bransoletka szydełkiem juz 6 czerwca! Kliknięcie w baner przenosi na stronę szczegołową z facebooka.



A, Karolina również wpadła na pomysł abym robiła zdjęcia bizuterii na dłoni, dla skali porównania. Myslisz ze to dobry pomysł? jakoś nie moge się przekonać. Oto przykład, kolczyki z poprzedniego postu:

26 maja 2011

letnio, limonkowo, a ciut mrocznie


Pochłoneły
mnie kolczyki z węzy szydełkowych na kołach. Wersja sorbetowa tj.limonkowo - srebrzysta, z toho i miyuki 11/0 (swoją drogą 11/0 u tych producentów są róznego rozmiaru). Wykonczona małymi kwiatuszkami. Srednicy 3cm.


Druga para
- mroczna, czarny połączony ze srebrem w sekwencji na 7 1a1b1a4b. Stworzone dla kolezanki z roku z 11/0 toho i miyuki. Srednica kolczyków to 4cm.


Natomiast dawno już dostałam zamówienie (też od kolezanki z roku) na czerwony sznur turecki. Gdy dorwałam już odpowiedniej wielkosci perełki wszystko poszło gładko. A zatem - czerwone szklane perełki 4mm i 2mm euroclass w kolorze głebokiego czerwonego wina i mały filigranowy kwiatuszek. Przy tej bransoletce nauczyłam się robi turki uzyskują dwa rózne efekty - w zależnosci od składu tak zwanego motywu. Dlatego też ta bransoletka nie ma kwadratowego przekroju.





Jako,
że dzisiaj dzień Matki - mamie zmontowałam kolczyki z 25mm kul drewnianych inkrustowanych muszlą paua, już jakiś czas na nie polowałam.



Z tej samej
okazji przedzien swięta dostałam smsa mniej wiecej głoszącaego abym wzieła swary i srebro na uczelnie dzisiaj. Moze lepiej się nie przyznawać, ale na seminarium magisterskim, w przedostatniej ławce skleciłam szybciutko 16mm Heliosy Swarovskiego w kolorze Silver Night z ozdobnymi sztyftami. Prosty składak, a z pewnością mamę koleżanki ucieszy:)




Nie przedłużając
- ciesze się ogromnie ze obrecze neptuna z poprzedniego postu tak się spodobały;) Dziękuję za moc komentarzy - a anonimom sugeruję zostawic mejla:)

20 maja 2011

morskie obrączki

Zapytałam niedawno siebie - czy uda się zrobić węża z najmniejszych koralików toho? Rozmiar 15/0 wydaje się tak mały, jak ziarenka piasku. Nie było to najłatwiejsze zdanie (zwłaszcza nawlekanie) ale - udało sie! Zdaję sobie sprawę, że tak drobnymi koralikami nie skryję do końca nitki, jednakże nie jest to tak mocno rzucające się w oczy - prawda? A zatem - węże szydełkowe z 1,5mm wysrebrzanych toho w kolorze zmrozonej morskiej zieleni, wklejone do przekładek modułowych typu pandora i zawieszone na uroczych, posrebrzanych biglach z cyrkonią. Idealne na lato:)




Zrobiłam też inne szydełkowe kolczyki. Dla koleżanki z roku - porzuciła mi koraliki w kolorze matowego złota oraz benzynkowe na takie własnie kolczyki. Koraliki nie grzeszyły równoscią, aczkolwiek nie wygladają zle. Wzór wyszedł troche przypadkowo - sekwencja na 6 to 6a 1b 2a 1b.Węze nałożone na bazy 5cm zakończone obustronnie przekładkami. Myślę, że takie wykończenie jest najlepsze i już bede się go trzymać.




To potwierdzone - bedę w czerwcu prowadziła warsztaty koralikowego wyplatania w Szamotułach, w Cafe Marzenie - ależ się ciesze, a z drugiej strony... stresik mam!

16 maja 2011

sześciorniczka i inne powtórki

Sześciorniczka - ma tylko 6 ramion:) Bardzo lubię się z tymi kolczykami , ale szmaragdowy nie do wszystkiego mi pasuje - więc wyplotłam czarno-srebrnego klona;) Kolczyki wykonane bardzo podobnie - baza w "quillingu", zmodyfikowałam jedynie górę. A całość zrobiona jest z czarnych toho w dwóch rozmiarach, 2 i 3mm kuleczek oraz czarnych skręcanych rurek (zdobytych przez Karolinę).


Kolejną powtórką są kolczyki z kryształkami swarovskiego w nieziemsko głębokim kolorze indygo. Do kulek (5000) dodałam bicony i rhobicubooctaherdony. Stworzone dla Beaty;)



Dostałam też zamówienie na długie, imprezowe kolczyki od znajomej - było bardzo precyzyjne:) Miały zawierać duze zolte koła, a pod nimi kulkę i czarną kroplę. Nie wiem jeszcze czy trawiłam w wyobrażenie - ale bardzo się starałam:)




I na koniec
, moja marna proba połączenia węża za pomoca igły i nitki. Niezbyt udało mi się ukryć połaczenie, ale dzięki szczegołowym wskazówkom Joanny wiem jaki popełniłam błąd i bedę się bedzeij starac przy kolejnym. "Szew" zakoralikuję czyms, a bransoletka zrobiona jest z stalowych koralików z efektem tęczy.




W sobotę
spotkałam się na intensywne 10 minut z Damroką i Tobatką. Krótko, gdyż Damroka leciała na warsztaty, ale warto było:)

6 maja 2011

wiosennie na przekór pogodzie

Zimno! Jeszcze ogrodników nie było, a ja sobie nie wyobrazam, żeby miało byc zimniej:)
Odpędzam zimno kolorami.

Kolejny
kolor wpisał się w kropelki - niebiański błękit. Subtelny niebieski - koraliki euroclassowe.




Na niesamowicie energetycznie a zarazem nieco w medytacyjnej atmosferze spedziłam sobotnie spotkanie craftlejdisek. Słonce jeszcze wtedy grzało pięknie! Medytacja wzieła się z węzy i sznurów tureckich - obie techniki wymagają sporej dozy skupienia - przynajmniej na poczatku. Pokazując Tobatce sznury tureckie wyszydełkowałam soczyscie zieloną bransoletkę. Koraliki - satynowany srebrzony euroclass w dwoch kolorach, 4mm kuleczki posrebrzane. Wykonczona czapeczkami w lisciasty wzorek z onyksu.




A na koniec smaczek. Szaro-biało-fuksjowe kolczyki które zrobiłam dla siostry w prezencie urodzinowym. Bazy to gotowe kolczyki koła, a koraliki - miuyki 11/0 w kombinacji 2a 1b 2a 1c . Chciałam zrobić dla siebie takie w zieleniach ale... przesadziłam z grubością weża (o podstawie 7) który zupełnie nie nadaje się na koła o średnicy 3cm.