Sześciorniczka - ma tylko 6 ramion:) Bardzo lubię się z
tymi kolczykami , ale szmaragdowy nie do wszystkiego mi pasuje - więc wyplotłam czarno-srebrnego klona;) Kolczyki wykonane bardzo podobnie - baza w "quillingu", zmodyfikowałam jedynie górę. A całość zrobiona jest z czarnych toho w dwóch rozmiarach, 2 i 3mm kuleczek oraz czarnych skręcanych rurek (zdobytych przez
Karolinę).
Kolejną powtórką są kolczyki z kryształkami swarovskiego w nieziemsko głębokim kolorze indygo. Do kulek (5000) dodałam bicony i rhobicubooctaherdony. Stworzone dla Beaty;)
Dostałam też zamówienie na długie, imprezowe kolczyki od znajomej - było bardzo precyzyjne:) Miały zawierać duze zolte koła, a pod nimi kulkę i czarną kroplę. Nie wiem jeszcze czy trawiłam w wyobrażenie - ale bardzo się starałam:)
I na koniec, moja marna proba połączenia węża za pomoca igły i nitki. Niezbyt udało mi się ukryć połaczenie, ale dzięki szczegołowym wskazówkom
Joanny wiem jaki popełniłam błąd i bedę się bedzeij starac przy kolejnym. "Szew" zakoralikuję czyms, a bransoletka zrobiona jest z stalowych koralików z efektem tęczy.
W sobotę spotkałam się na intensywne 10 minut z
Damroką i Tobatką. Krótko, gdyż Damroka leciała na warsztaty, ale warto było:)