29 października 2015

sznur turecki w Beading Polska

Zostałam poproszona przez Redakcję jedynego w naszym kraju magazynu o koralikowaniu - Beading Polska - o wykonanie instrukcji na szydełkowanie sznura tureckiego. Technika ta, jakże popularna, nie doczekała się wcześniej publikacji w czasopismie. Artykuł ma pomoc osobom niekoniecznie za pan brat z Internetem:)


Opisuję w artykule krok po kroku jak zacząć szydełkować, znajdziecie tam tez kilka porad. Oto prezentacja dwóch efektów, jakie daje użycie kulek lub bugli (pałeczek):

Kto jeszcze sznura tureckiego (turkisch beaded rope) nie próbował to myślę, że warto podjąć wyzwanie w te długie jesienne wieczory:)

23 października 2015

brat bliźniak

Na życzenie p. Małgorzaty wykonałam brata bliźniaka pytona z 6 sierpnia.  Zastosowałam ten sam komplet kolorów tj. TT silverlined dark topaz i med topaz, opaque lustered white i lt beige oraz iris brown.

W tym poście pragnę również rozwiać Wasze wątpliwości dotyczące wzoru, ponieważ otrzymałam sporo zapytań o wzór "zmodyfikowany" tak aby biały brzuszek pozostał tylko z jednej strony. Nawleczona została TA sekwencja jednakże dopiero podczas szydełkowania usuwałam koraliki w momencie gdy wzór zaczynał skręcać. Zbijałam je szczypcami, a ponieważ wzór jest bardzo nieregularny nie miało to wpływu na całokształt.

Do szydełkowania niessssamowitego pytona użyłam szydełka Amour, wspomnianego w minionym poście.   Dziękuję że dzielicie się swoimi doświadczeniami z szydełkami!

I zapraszam na poznańskie spotkanie craftowe!

21 października 2015

szydełka z rączką - testowanie z Galpast'em

Miesiąc temu, jak wróciłam z Woziwody, czekała na mnie niespodzianka od firmy Galplast. W przesyłce otrzymałam dwa szydełka oraz kilka fiolek z koralikami. Niezwłocznie rozpoczęłam testy:)



Początkowo trudno mi było się przestawić na szydełka z rączką, dotychczas używałam jedynie metalowych lub aluminiowych szydełek (Tulip, Pony), ale potem pokochałam je bezgranicznie!


Pierwsze szydełko do testów - Clover z wyprofilowaną rączką. Kolorystycznie nie zachwyca tak jak Amour, ale jest bardzo wygodne. Brązowa elipsa umieszczona w rączce to szczegół, który dba o opuszek mojego kciuka - po szydełkowaniu Tulipem często miałam odciski lub zdartą skórę od szorstkiego napisu.



Kolejną zaletą jest to, że można nim szydełkować dużo dłużej, unikając zmęczenia nadgarstków, aniżeli Tulipem. Brązowy Clover jest moim numerem jeden wśród szydełek:)


Drugie szydełko - Amour również od Clover'a urzeka kolorem (ułatwia odnalezienie w przepastnej torebce). Do mnie trafiło drobne szydełko w rozmiarze 0,60 mm, które idealnie sprawdziło się w szydełkowaniu ciasnego ukośnika. Wyprofilowana rączka z dającego wrażenie ciepła tworzywa zdecydowanie pozwala na dłuższe szydełkowanie niż w przypadku "zwykłych" szydełek. Ten model ma jednak drobną wadę, wypukły napis Clover na zakończeniu rączki. Napis ten mnie irytował podczas pracy, więc prędzej czy później zostanie spiłowany.


Testowanie uznaję za bardzo udane, mimo że wcześniej uważałam szydełka z rączką za zbytek, tak teraz nie wyobrażam sobie bez nich pracy. Czy Wy też macie podobne doświadczenia?

O te szydełka z rączką możecie pytać w dobrze zaopatrzonych pasmanteriach (np. tu czy tu) - warto je mieć! Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w testowaniu:)

7 października 2015

peyotem szyte w Woziwodzie

W Borach Tucholskich miałam przyjemność prowadzić zajęcia z plecenia bransoletek ściegiem peyote. Wybrana została trudniejsza wersja peyote odd count czyli nieparzysty. Powstało kilka pierścieni, bransoletek z rantem metalowym lub też bez niego:) Sama uszyłam dwie bransoletki które trafiły na nadgarstki utalentowanych Artystek:) A, że archiwizacja prac musi być - otrzymałam zdjęcia bransoletek.

Chronologicznie pierwsza powstała ta, która wpadła w oko Gosi - Pillow Design. 
Wykonana z MD matte jet ab oraz TT nickel.
 Fot. Małgorzata Sowa

Druga trafiła do Agnieszki - Ekologika. Delikatna kolorystyka to koraliki TT bronze, lustered opaque navaho white i MD opaque cool mint.

  Fot. Agnieszka Sadowska - Konczal

Peyotem uszyłam też ubranko na pomadkę, prezent dla wyjątkowej Kasi - Skarby Natury.
Zastosowane koraliki to TT opaque white, silverlined lt sapphire, silverlined sapphire oraz MD duracoat galvanized gold. Wzór o TU. 


3 października 2015

brocha odblaskowa

Niedawno pisałam o broszce z Woziwody, od BlinkTheThing.  Tak się złożyło, że jestem w posiadaniu koralików odblaskowych - toho linia reflection. W pierwszej wolnej chwili nie omieszkałam zapleść broszki w koraliki!

Przed:

 Po:


Wykorzystałam koraliki 11/0 toho ancient matte snowcloud, 12/0 MD silverlined burgundy wine dyed, 8/0 toho reflection gray oraz perełek 3mm.


Mając taką bezpieczną brochę - jesienne wieczory nie straszne! Spróbowałam zrobić fotkę z flash'em:

28 września 2015

emaliowane piórko

W Woziwodzie miałam jedyną w swoim rodzaju okazję uczestniczyć w warsztatach prowadzonych przez Justynę Krupkowską. Pokazała nam pracę z emalią proszkową i dała możliwość wypróbowania tej techniki na wykonanych przez nią z miedzi piórkach-bazach. Oczywiście kolorystyka mojego piórka jest przewidywalna - postawiłam na biel, krem, szarości i czerń. Efekt:


Rezultat przerósł moje oczekiwania, wiec czym prędzej piórko zostało zmontowane w wisior. Dodatkowo elementem spinającym łańcuszek (z piórkami-zawieszkami) i wisiorek jest opleciony szklany kaboszon. Wykorzystałam koraliki TT i 15/0 navajo white, 15/0 matte color dark copper, 11/0 opaque frosted pastel mudbrick, 3mm miedziane kuleczki oraz 2mm FP jet.



Wisior wpisuje się w wyzwanie w Szufladzie, zatem go tam zgłaszam:)

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/09/wyzwanie-numer-9.html

Do miedzianego wisiora idealnie pasuje niezwykła bransoletka od Izy Szczypek. Misternie wypleciona bransoletka trafiła na mój nadgarstek drogą wymiany:)



Emalia proszkowa to nie jedyny rodzaj emalii jakiego mogłam skosztować na spotkaniu Artystek. Sylwia Stawowska poprowadziła zajęcia z emalii światłoutwardzalnej. Zabawa była przednia, oto kilka drobiazgów, które udało mi się ubarwić:)
Różne rodzaje emalii niosą ze sobą odmienne możliwości. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tych warsztatach i tym samym poszerzyć swoje horyzonty:)

24 września 2015

co przywiozłam z Woziwody

Zjazd Artystek w Woziwodzie pod egidą sklepu Skarby Natury doczeka się niejednego posta na blogu:) Spotkanie było niezwykłe, pełne energetycznej wrzawy i bardzo pracowite! Dzisiaj zaprezentuję skarby jakimi rozpieścili nas sponsorzy!

Sylveco czyli kosmetyki bardzo naturalne. Jestem urzeczona delikatnym działaniem kremu do rąk - świetnie dba o moje craftowe rączki:)


Ministerstwo Dobrego Mydła uraczyło nas zestawem mydełek i kulą do kąpieli. Szczególnie zainteresowało mnie czarne mydło z węglem drzewnym.


Kasia ze Skarbów Natury podarowała nam domowe przetwory pod postacią rewelacyjnych ogórków w musztardzie! Zniknęły w 3 minuty po otwarciu:) W drugim słoiczku znajdują się tajemnicze nasiona chia - jeszcze nie znalazłam czasu na eksperymenty.


O podniebienie zadbała też lokalna cukiernia Łuczniczka. Skosztowałam, nie! pochłonęłam,  rozpływające się w ustach ręcznie wykonane praliny i cukierki. Dzisiaj mam jedynie puste opakowania:(


Pośród wymienionych dobroci znalazły się również gadżety i informatory od Burmistrza Miasta Tuchola, magnes od Galanterii Drewnianej (pudełko na mydełka również zostało wykonane przez GD), bardzo przydatny kupon rabatowy do Skarbów Natury oraz odblaskowa brocha od BlinkTheThing (firma z fantastycznymi pomysłami na bezpieczne odblaski, strona startuje niebawem).

Nietuzinkowy prezent otrzymałam za prowadzenie zajęć koralikowych od I love nature. To podkładka wykonana z ponad 100 letniego dębu. Widzę ją jako idealne tło do zdjęć. Czyż nie?
Ogromnie dziękuję wszystkim firmom, które umiliły nam pobyt w Borach, a zwłaszcza Kasi ze Skarbów Natury - bez Ciebie to by się nie zadziało!

22 września 2015

błyskotki trzy

Szybciutko przedstawię trzy migotliwe drobiazgi.

Ważka turkusowa - tworzenie broszki rozpoczęłam w Krasnymstawie, na życzenie Izziland:)
Powstała z TT junebug, silverlined milky crystal oraz MD: crystal luster, silverlined caribbean teal a także 15/0 silverlined crystal i FP 4mm emerald AB.
Sztyfciki z cyrkoniami mystic. Ultra maleńkie cyrkonie o pięknej barwie zaplotłam w koraliki w kolorze nickel (TT, 15/0).
Niesłychanie trudno zrobić im dobre zdjęcie, a blask cyrkonii jest cudny!
Kolczyki - krzyże. Wykonane na Zjeździe w Woziwodzie (o nim napiszę za kilka dni), na bliżniaczo podobne do poprzednich. Użyłam mixu kolorów 15/0: dragonfly z nebula i cosmos. Wzór na podstawie Alice Coelho "Cross pendant"  z Beadwork 06-07 2013.

 Nie wiem, czy zdążę opublikować coś jeszcze do weekendu, więc już dzisiaj zapraszam na:
http://ogolnopolskiecraftparty.blogspot.com/

Zamierzam wpaść na zakupy, a potem - comiesięczne spotkanie poznańskich ( i nie tylko) craftek. 
Do zobaczenia!